sobota, 26 października 2013

HEEJ <3 TO JA BLOGERKA MRS.HORANOWA
I MAM DLA WAS DALSZĄ CZĘŚĆ <3 PROSZĘ O KOMENTARZE PO PRZECZYTANIU!!!

IMAGIN <33

TWOIMI OCZAMI....
-Boooże.!!!! Ja tak nie moge...! W co ja się wplątałam??!...Ja tam nie pójdę...On...ohh...Był taki szczęśliwy...
JA ZRESZTĄ TEŻ...KOCHAM GO..! I PYTANIE; CO JA MAM MU POWIEDZIEĆ??!
-Zaprowadzę Cię..chcesz?? -zapytała TBFF
-Taak...wybuchłaś płaczem..

TEN CZAS..
Poszłaś na to cholerne spotkanie...Nie miałaś kompletnie planu co powiesz...nie mogłaś tego zaplanować..to było za bardzo bolesne..!
Gdy doszłaś on krążył nerwowo koło ławki...(Umówiliście się w parku...przy tym cudownym drzewie....)
Przyjaciółka się z Tobą pożegnała i powiedziała że ona Cię później jakoś złapie..
Już miałaś zawrócić i po prostu uciec...kiedy Blondyn się odwrócił...
Podbiegł do Cb i Cię pocałował...Stałaś nie wiedząc co robić...aż nagle nie patrząc mu w oczy powiedziałaś;
-Niall...zaprosiłam Cię na to spotkanie...bo muszę Ci coś powiedzieć..i nie będę owijała w bawełnę...NIE KOCHAM CIĘ...I po prostu musimy przestać się spotykać!-POWIEDZIAŁAŚ TO?!!???-SAMA NIE WIERZYŁAŚ... Odwróciłaś się i poszłaś mówiąc jeszcze
-Cześć....
-Ale [T.I]..! Ale wczoraj..
-To ci było wczoraj nie miało znaczenia...
Zostawiłaś go tam samego...i poszłaś...Szłaś bardzo nerwowo...A łzy leciały Ci po policzkach...Gdy podbiegła do Cb przyjaciółka Ty płakałaś już na dobre...Nie mogłaś uwierzyć w to co się stało ;/ ...On był taki biedny...Na pewno takiego ciosu się nie spodziewał!...Boże...
Gdy doszłaś do siebie pod dom..kazałaś przyjaciółce pójść do domu...Skłamałaś ją że twoi rodzice są w domu..Wbiegłaś do swojego pokoju i rzuciłaś na łóżko z żałosnym płaczem...i wrzeszczałaś na siebie w myślach...;"IDIOTKO..PO CO TY TO WOGÓLE ZACZYNAŁAŚ??!"...

OCZAMI NIALLA;

JAK TO MOŻLIWE??! ...Przecież ONA nie jest taka!...PIERWSZY RAZ W ŻYCIU NAPRAWDE SIĘ ZAKOCHAŁEM..A ONA DAŁA MI KOSZA...Co zrobiłem nie tak?!
.. .. .. .. .. ..
OCZAMI CHŁOPAKÓW Z 1D

BOOOŻE!!...Jak on wyglądał...gdy go zobaczyliśmy...aż serce zaczęło ściskać...NASZ BLONDYN PŁAKAŁ...!
Wszedł do domu i jakby wogóle Nas nie zauważając przeszedł do swojego pokoju...
-chłopaki...co mu jest??-zapytał Harry..
-Harry...a skąd my to możemy wiedzieć?! Przecież wychodził taki szczęśliwy..-powiedział ZAYN
-może chodźmy z nim pogadać??-zaproponował Lou
Wychodząc po schodach usłyszeliśmy głośny huk... i nagle wszyscy zaczęliśmy biec...Gdy weszliśmy do jego pokoju zobaczyliśmy stuczony wazon...i Nialla siedzącego na podłodze.
-Niall...co się stało??-próbował delikatnie Liam..
Nasz Irlandczyk popatrzył na Nas a w jego ślicznych błękitnych oczach widać było ból...
-ONA ...ONA..Dała...mi kosza! ..POWIEDZIAŁA ŻE JUŻ MNIE NIE KOCHA..! ALE PRZECIEŻ NIE MOŻNA TAK Z DNIA NA DZIEŃ SIĘ ODKOCHAĆ!!! PRAWDA???!
-..Niall...Tak nam przykro...Chcielibyśmy Cię pocieszyć ale...nie wiemy nawet jak... Zaskoczyłeś nas...
-a mnie [T.I]...naprawdę...to nie możliwe..coś musiało się stać!!!
Zayn wyszedł z pokoju z Louisem...pojechali pewnie załatwić to z nią......

OCZAMI ZAYNA I LOUISA..
Musieliśmy sprawdzić co się stało...Postanowiliśmy pojechać do niej i to załatwić...Niall miał rację...NIE MOŻNA Z DNIA NA DZIEŃ PRZESTAĆ KOCHAĆ!! ALBO NIE KOCHA SIĘ WCALE..ALBO NA ZAWSZE!
Gdy dojechaliśmy pod jej dom..była godzina ok. 20..
Zadzwoniliśmy do domu dzwonkiem...nic...jeszcze raz...i jeszcze..
Aż usłyszeliśmy że ktoś zbiega po schodach...i otwiera drzwi...To była ona...
-CZEŚĆ...
-hej...-odpowiedziała... Miała zapuchnięte oczy i lekko rozmazany makijaż...po głębszym przyjżeniu się jej twarzy można było dostrzec że tego makijażu już prawie nie było...
-Musimy chyba porozmawiać...-zaczął Lou...
-Ale...chyba nie mamy o czym...
-nie o czym tylko o kim..
-dobra..wejdźcie...Rodziców nie ma więc spokojnie..i nie bd ich do jt wieczoru...
-okk..
Poszliśmy do salonu...Zaproponowała coś do picia...i wybraliśmy wodę..Po chwili zadzwonił telefon..
-Przepraszam was ale musze odebrać..
-Nie ma sprawy  -odpowiedzieliśmy..
-Słucham...A to ty( BFF) ...Wszystko wporządku...Naprawdę..daję sobie radę...Nie nie musisz przychodzić...Nie płaczę...ale zaraz mogę zacząść ..a lepiej że by nie...Lou i Zayn są u mnie...Naprawde trzymam się jakoś...no zadzwonię później paa ;*
Słyszeliśmy te słowa i aż nas zamurowało...Mysleliśmy że jest podłą....dziewczyną...a okazuje się że u niej też jest coś nie tak..Ona chyba myślała że jej nie słyszeliśmy..
-Już jestem...proszę to wasza woda...
-Możesz nam wyjaśnić tę sytuacje??
-Tu nie ma co wyjaśniać...
-Myślę że jest...Dlaczego to zrobiłaś??
-Ale niby co??- nagle wybuchła płaczem..
-Przepraszam...przepraszam.,..
-nie to my przepraszamy...
Spojrzeliśmy na siebie już całkowicie pogubieni w tej sytuacji...

TWOIMI OCZAMI..
Ja już tego nie wytrzymałam...i wybuchła płaczem...miałam tego dosyć..oni myśleli że jestem podłą ździrą...Ohh...ale to jest takie trudne...Jednak postanowiłam im to wyjaśnić...
-To nie jest łatwe-zaczełam..
-Ale prosze wyjaśnij bo ja już sie pogubiłem...zresztą chyba jak wszyscy..
-Ja nie moge z NIM być!! I wy najlepiej to powinniście wiedzieć...
-Ale dlaczego...?!..Wiem może jestem głupi...ale nadal nie rozumiem..
-Nie nie jesteś głupi...Ja jestem..i nikt więcej...Ta miłość...Ona nigdy nie powinna się zacząść!!...On już mnie nie nawidzi prawda???
-nwm...nie rozmawialiśmy z nim za długo bo pojechaliśmy do cb to wyjaśnić...ALE JEDNEGO JESTEŚMY PEWNI..ON CIĘ KOCHA!!
-I tu jest problem..Bo ja go też!!!-znowu wybuchłam płaczem...!
Ale On jest gwiazdą...Ma swój ukochany zespół...
-Ale miłość jest ważniejsza od sławy...Spójrz na mnie i na Perri..
-To zupełnie inna sytuacja...Właśnie powiedziałeś..o miłości...wiesz ile nastolatek go kocha??! ...Ja nie moge tego niszczyć...ich marzeń na spotkanie was...Sama pamiętam jak kiedyś pomyślała że gdyby jakaś głupia laska rozwaliła wasz zespół chyba bym znienawidziła cały świat...a zwłaszcza ją!!!
-ohh...to smutne...

OCZAMI CHŁOPAKÓW...
Aż się popłakaliśmy...To było smutne ale takie prawdziwe...
-A najgorsze jest to że niedługo wyjedziecie w trasę koncertową dalej...a ja będę tęsknić..On też...JA nie chcę ranić i siebie i JEGO...!
-okk...
-mam nadzieję że to pozostanie między nami!...
-jasne..To my będziemy się już zbierać...trzymaj się Księżniczko...
Patrzyła na nas tak smutnymi i wyjącymi z bólu oczami jak Niall...
To było straszne...
-Potrzebujesz czegoś??
-taak...żeby Niall nie cierpiał przeze mnie! ...
-wiesz...że to nie możliwe..
-to paa... ;/-powiedziała
-paa  przytuliliśmy ją ciepłymi i serdecznymi uściskami i daliśmy całusa w policzek ;*

PO POWROCIE DO NIALL'A I RESZTY..
Niall siedział smutny na kanapie...
-Gdzie byliście?? -zapytał z nadzieją...
-u niej...
-iii??
-i nic...Niall nie zadręczaj się...Musimy iść spać...jt koncerty... Miłych snów chłopaki...
Niall ze spuszczoną głową poszedł do siebie..
A my opowiedzieliśmy reszcie wszystko...Harry i Liam nie mogli uwierzyć..! Byli zaskoczeni...;
-No to chłopaki nas zaskoczyliście... Ja myślałem że ona jest podła a ona robi to dla nas!!-Powiedział Hazza...
-to tak jak my....

NASTĘPNY DZIEŃ ..
Rano wszyscy zebraliśmy się na śniadanie..Niall długo nie schodził...a gdy zszedł nic kompletnie nie zjadł...
-Niall... musisz coś zjeść...dzisiaj jedziemy na następny koncert..będzie tam mnóstwo fanek!!
-Taak..KOCHAM JE..Ale tą wielką prawdziwą miłością Forever obdarzyłem[ T.I.]..
-Dobra chłopaki zbieramy się! ....-rzekł Zayn..

NA KONCERCIE;
Było mnustwo ślicznych Polek....Ale Niall był cały czas przygnębiony...i było to bardzo widać...
Gdy śpiewaliśmy jedną z piosenek..Niall w swojej kwesti powiedział nagle...;
-przepraszam..ale nie mogę..kocham ją naprawde...!
I zszedł ze sceny...Koncert się kończył...Widać było że się starał...ale teraz przy tej piosence nie wytrzymał...My zostaliśmy i zaczeliśmy rekompensację ...
Po występach zeszliśmy do Nialla...
-Przepraszam Was...
-Spoko NIALL...Każdemu z nas mogło się to zdarzyć..
Dalsza część już wkrótce !
proszę o komentarze!! /MRS.Horanowa

3 komentarze:

  1. super!!! i czekam na druga część:) :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. okk ...właśnie wstawiam ! także zapraszam! <3

      Usuń
  2. Świetne ♥♥♥ czekam na kolejne e....:*

    OdpowiedzUsuń