poniedziałek, 10 czerwca 2013

Hej, jestem Julka i będę się podpisywać Kevin :) Ten imagin napisałam już dosyć dawno;)Od razu przepraszam za wszystkie błędy.....

IMAGINE-Niall

Nagle wszystko zaczęło iść nie tak jak powinno, całe Moje cudne, szczęśliwe życie się rozpadło! Wszystko się popsuło w jednej chwili..... Zaczęłam się kłócić z rodzicami, Chłopak który mi się podobał ośmieszył mnie przed całą klasą, Moi przyjaciele jak sądziłam się ode mnie odsunęli, stałam się im obojętna......Zawsze się dobrze uczyłam a teraz, mam już kilka jedynek na swoim kącie, Zaczęłam wagarować, przeklinać nie będę wymieniać dalej co się ze mną działo ale najgorsze były wieczory, te samotne wieczory spędzone sam na sam w czterech ścianach,w odosobnieniu co trwało już kilka tygodni. Siadałam, paczyłam w swojemu odbicie w lustrze i przyglądałam się sobie i mojemu żałosnemu życiu! I tak siedziałam, krzyczałam i płakałam......
Miałam dość tej sytuacji, miałam dość łez, miałam dość użalania się nad sobą,Miałam dość tej obojętności......... Zbliżała się sobota którą wybrałam jako mój ostatni dzień...
PIĄTEK
Poszłam do szkoły ale tylko na pierwszą lekcję,chciałam się ze wszystkimi pożegnać, nawet z tymi przez których tak cierpiałam, ale gdy byłam przed wejściem do szkoły do głowy przyszła mi myśl.... Czy ktoś ma ochotę się ze mną żegnać??? Ale szybko się jej pozbyłam nie chciałam sama psuć sobie ostatnich dni... Do rozpoczęcia lekcji pozostało mi jeszcze 40 minut, więc postanowiłam wykorzystać je na napisaniu 3 listów pożegnalnych... Moja śmierć miała być idealna taka jaka jest w filmach, a w dobrych filmach wszyscy którzy chcą popełnić samobójstwo piszą listy pożegnalne tak jest sentymentalnie, idealnie.....
List pierwszy-Napisałam go do chłopaka który mi się podobał ale okazał się być totalnym dupkiem! Napisałam mu że jest nie warty mojej uwagi.... Ale tak jak w każdym dobrym liście pożegnalnym że to co się stało albo raczej się stanie to nie jego wina i żeby się nie obwiniał za mój koniec......
List drugi-Był do moich pseudo przyjaciół których i tak kochałam, za dużo razem przeszliśmy żeby tak po porostu zapomnieć o tym co było. Dlatego właśnie to napisałam im w liście, opisałam moje uczucie w tej sprawie, opisałam to jak się poczułam odrzucona....Ale tak jak w każdym dobrym liście pożegnalnym że to co się stało albo raczej się stanie to nie ich wina i żeby się nie obwiniali za mój koniec......
List trzeci-Pisałam go z myślą o moich rodzicach.Oczywiście napisałam że bardzo ich kocham i że to co robię to tylko i wyłącznie moja decyzja i nasze kłótnie czy ich brak nie mają wpływu na moje postępowanie.....No i to co dobre dziecko napisać powinno w liście pożegnalnym......
Moje rozmyślanie nad dobraniem odpowiednich słów przerwał dzwonek. Więc uśmiechnęłam się do siebie i poszłam pod sale numer 6 była to moja ulubiona sala a tak się złożyło że miałam w niej pierwszą lekcję. Mogłam się tego spodziewać że pani postanowi sprawdzić czy na tą lekcje się przygotowałam i mnie wziąć do odpowiedzi no i mogłam się spodziewać że dostanę jedynkę! Ale potem uciekłam..... Wychodząc z klasy popatrzyłam tylko na śmiejące się szyderczo twarze moich kolegów i skierowałam się ku wyjściu.
Postanowiłam się przejść po mieście.
Po raz ostatni weszłam do mojego ulubionego sklepu gdzie kupiłam sobie specjalnie na jutrzejszy dzień srebrną  sukienkę do kolan która idealnie pasowała do mojej cery i koloru włosów, świetnie też podkreślała moją figurę i kolor oczu. Po prostu była idealna na jutro.
Po raz ostatni udałam się do kina na nowy jakiś głupi film o nie szczęśliwej miłości......
Po raz ostatni powąchałam fiołki moje ulubione kwiatki w kwiaciarni która leżała na drugim końcu miasta.....
Po raz ostatni zjadłam zapiekankę w mojej ulubionej niewielkiej kawiarence kilka ulic od mojego mieszkania....
Po raz ostatni widziałam zachód słońca, lubiłam je oglądać siedząc na dachu wysokiego wierzowca....
Po raz ostatni poszłam w nocy do parku.....Było już późno więc nikogo już tam nie było. Położyłam się na jednej z drewnianych ławek.... I sama nie wiem kiedy moje oczy wypełniły się słonymi łzami... Rozryczałam się jak dziecko kiedy zabierze mu się zabawkę. Obsunęłam się z ławki i usiadłam na zimnej trawie, podkurczyłam kolana i schowałam w w nie głowę z moim rozmazanym jak przypuszczam makijażem. Wśród moich głośnych myśli dało się usłyszeć tupanie zmierzające w moim kierunku. Poczułam przyjemny dotyk ręką na moim prawym ramieniu, podniosłam głowę do góry i ujrzałam z zapłakanych oczu przystojnego blondyna.........-Hej, wszystko w porządku- Usłyszałam jego niezwykle przyjemny głos- Nie płacz-Powiedział czule- Jestem Niall-Wiedziałam kim jest i pewnie skakałabym teraz z radości że go poznałam,ale nie dziś..... Nie odpowiedziałam mu jak mam na imię. Chłopak usiadł obok mnie..... -To może chcesz porozmawiać? Wiesz ja jestem świetnym słuchaczem....-uśmiechną się delikatnie. W dalszym ciągu mu nie odpowiedziałam.-Mogę ci jakoś pomóc, zrobię wszystko tylko proszę przestań płakać, Kobiety nie zasługują by popłynęła im z oczu choć jedna łza.....- Uśmiechną się do mnie
-Możesz mnie przytulić -W końcu postanowiłam coś z siebie w krztusić
-Sam chciałem to zaproponować-powiedział po czym ja się uśmiechnęłam i otarłam łzę spływającą z mojego policzka-Pięknie się uśmiechasz- usłyszałam z jego ust-powinnaś to robić częściej- dodał po chwili obejmując mnie ramieniem- nie odpowiedziałam mu.... Oparłam głowę na jego ramieniu a po moich policzkach spłynęło jeszcze kilka łez......
Właśnie w tej chwili poczułam się kompletnie inaczej niż przez ostatnie tygodnie, w końcu nie byłam sama, w końcu ktoś się mną zainteresował, w końcu nie poczułam się tylko powietrzem....... ale to nie wpłynęło na moją decyzje, w dalszym ciągu uważałam że powinnam odejść. No bo zapewne więcej już nie spotkam Nialla, zapomni o mnie....
Minęło kilka minut kiedy blondyn się odezwał- Czekaj ty znasz moje imię a je twojego nie! -Jednak nie przerwał mnie przytulać
- Jestem (T.I)
-Miło mi Cię poznać
-mi ciebie również - Zaśmialiśmy się. Odsunęłam się od niego, Chciałam po patrzeć mu w cuuuuuuudne oczy... Bo z moich nie kontrolowanie znów poleciały łzy.....Chłopak otarł je z moich policzek, robił to bardzo delikatnie, z wielkim uczuciem.....
-Tak przypuszczam że to głupio zabrzmi- Zaczął nie pewnie- Ale chcesz dziś u mnie przenocować?-Kontynuował równie nie pewnie-Oczywiście w innej sypialni, Po prostu uważam że nie powinnaś być teraz sama.....-popatrzył mi w oczy
Po chwili mu odpowiedziałam: - Ja muszę wracać do domu-wypowiadając to zdanie byłam bardzo zdecydowana i przekonująca.
-Rozumiem..... To może chociaż dasz się odprowadzić?-Spytał z większą odwagą i nadzieją w głosie.....
-Ok......
Za jakieś półgodziny znaleźliśmy się pod moim domem.......
-To tutaj- Powiedziałam przerywają nasze śmiechy.... Musiało być Naprawdę późno bo na ulicach nie było już widać żywej duszy
-Szkoda....-Odpowiedział mi-Tak trudno mi się z tobą rozstać.......
-Wiesz zaprosiłabym Cię do siebie.... Ale mam remont-Kłamałam
-Nie ma sprawy- Uśmiechnął się
- Muszę spadać-Przerwałam ciszę
-Mam nadzieję że się jeszcze zobaczymy- Popatrzył mi w oczy....
Chyba chciał mnie pocałować , a ja nie mogłam do tego dopuścić więc się odsunęłam i popchałam drzwi frontowe
-Cieszę się że pisane mi było Cię poznać- powiedziałam poważnym głosem
-Do zobaczenia- usłyszałam jego ciepły głos
Zamknęłam drzwi i w myślach mu odpowiedziałam:chyba raczej nie..... Skierowałam się ku sypialni i rzuciłam się na nie pościelone łóżko Szybko zasnęłam z wielkim uśmiechem na twarzy
Sobota
Obudziłam się z równie wielkim uśmiechem co i zasnęłam... Ale tym razem cieszyłam się z innego powodu.... Wczoraj myślałam o Niallu a dzisiaj powodem mojej radości był Koniec, Ucieczka..... Wzięłam głęboki oddech po czym się podniosłam do pozycji siedzącej. Zerknęłam na zegarek który wskazywał 09:09 Pomyślałam że ''Ktoś mnie kocha albo ktoś o mnie myśli'' Ale kto? Wstałam na nogi i skierowałam się ku oknu które otworzyłam na oścież, Oparłam Ręce na parapecie, Zamknęłam oczy i czułam jak promienie słońca muskają moją twarz, było to przyjemne, rozejrzałam się po ulicy i spieszących się ludziach..... Ja nie musiałam się spieszyć...... Byłam bardzo spokojna.....
Udałam się do kuchni gdzie wstawiłam wodę na herbatę, otworzyłam lodówkę i zastanawiałam się co ziem na ostatnie śniadanie. Stwierdziłam że to musi być coś pysznego, wyrafinowanego.... Więc nie czekając długo chwyciłam za telefon i wybrałam dobrze znany mi numer...... Pizzeria! - Tak idealny ostatni posiłek, nie muszę w końcu już dbać o linię więc....
Czekając na posiłek poszłam do łazienki wziąć prysznic. Pomyślałam że to dobrze że wczoraj wpadłam na Nialla, cieszę się że z nim mogłam spędzić ostatni wieczór...... Jednak ani moje rozmyślenia, ani mój prysznic nie trwał długo. Usłyszałam dzwonek do drzwi był to dostawca, ale nie pizzy, no tak wczoraj zamówiłam 2 tony płatków róż.... Wim to trochę głupie ale i romantyczne co nie...... Nom, więc w romantycznym nastroju przykryłam podłogę mojej łazienki, sypialni i korytarzy pierzyną herbacianych róż!
-Wow, więc tak wyglądają 2 tony róż-odezwałam się do siebie-mogłam to sobie jakoś zaplanować zostało mi jeszcze 8 pudełek płatków nie chcę żeby się zmarnowały-Na chwilę mój głos ucichł, zaczęłam rozmyślać dlaczego gadam do siebie. W każdym razie zbliżyłam się do okna wzięłam do rąk jeden z dużych kartonów a po przechodniach spłyną deszcz herbacianych płatków. Nie obchodziło mnie za bardzo co myśleli..... Dzń,Dzń usłyszałam dzwonek do drzwi.
-Dzień dobry -powitałam ciepło dostawce pizzy. Popatrzył na mnie jak na wariatkę widząc jak wygląda podłoga mojego domu ale to nic, to nie było dla mnie ważne.
Ze smakiem zjadłam śniadanie, posprzątałam po sobie i pomyślałam że to już czas...... Weszłam do sypialni, założyłam srebrną sukienką którą wczoraj kupiłam pasowała idealnie! Ściągnęłam fioletowe baletki tak bym była boso. Udałam się przed lustro Rozczesałam włosy i starannie ułożyłam je na moich ramionach. Przypudrowałam jasno twarz i zrobiłam delikatny makijaż. Podkreśliłam oczy czarnym tuszę do rzęs i posmarowałam usta błyszczykiem tak żeby się błyszczały. Sięgnęłam do szafki nad umywalką która była wypełniona różnej wielkości świeczkami. Rozstawiłam je po półkach i na wannie i zapaliłam pięknie się reprezentowały wśród płatków róż. Zasłoniłam żaluzję , by wejść w taki spokojny nastrój. Włączyłam wcześniej przygotowaną piosenkę Moments....... Odwróciłam się i ona nadal tam leżała, po porostu tam stała na małym szklanym stoliczku. Była w całości wykonana ze srebra z małymi wzorkami na bocznej ściance. Była to średniej wielkości szkatułka. Otworzyłam jej wieczko i zajrzałam do środka. A w niej leżała tam gdzie powinna mała metalowa żyletka.
Oparłam się o wannę wyciągając ją chwyciłam mały przedmiot w dłoń i przystawiłam do prawej ręki. Zerknęłam jeszcze na moje odbicie lustrzane i uświadomiłam sobie że wyglądam właśnie tak jej chciałam, idealnie. I w tej samej chwili wykonałam jeden szybki ruch podcinając sobie żyły powtórzyłam tą czynność kilkakrotnie. Usłyszałam czuły głos Nialla wydobywający się z mojego telefonu.Muszę przyznać że Moments to był dobry wybór.
( punkt widzenia Nialla)
SOBOTA
Obudziłem się, właściwie to się nie obudziłem bo nie spałem, całą noc myślałem o (T.I) O tym jak się ślicznie uśmiecha, O tym jaki ma słodki głos, O tym jak się porusza, O jej pięknych załzawionych oczach i mógłbym tak wymieniać w nieskończoność jaka ona jest śliczna i co mi chodziło po głowie.......
Zgłodniałem więc postanowiłem wybrać się do Nandos. Ale nie miałem ochoty jeść sam więc pomyślałem że po drodze wpadnę do (T.I) i ją wyciągnę na śniadanie. Przynajmniej taki miałem plan. Podniosłem się z łóżka, odsłoniłem rolety, i powędrowałem do łazienki umyłem twarz, zęby. Przeczesałem ręką włosy i wyszedłem z domu. Idąc w kierunku domu ślicznej dziewczyny myślałem o tym co ona teraz robi..... Podszedłem do drzwi od jej mieszkania i głośno zapukałem prawą ręką..... Nikt nie odpowiadał..... Spróbowałem drugi raz a potem trzeci miałem już odchodzić ale postanowiłem nacisnąć klamkę, ku mojemu zdziwieniu drzwi były otwarte. Otworzyłem je szerzej i krzyknąłem z progu jej imię.Nic się nie stało więc zrobiłem kilka kroków do przodu. W okół mnie było mnóstwo płatków róż, usłyszałem piosenkę mojego zespołu więc poszedłem w jej kierunku. Dźwięki prowadziły do otwartych drzwi łazienki..... Zajrzałem do środka i....... ją znalazłem. Zerknąłem na jej bladą twarz i wielkie jezioro krwi wokół niej.... Krew rozlewała się po herbacianych płatkach i po srebrnej sukience. Wyglądała troszeczkę jak księżniczka, była piękna.......
Nagle się obudziłem, ostrożnie przy niej klęknąłem i sprawdziłem jej tętno. Stwierdziłem że może jeszcze nie jest za późno na ratunek. Chwyciłem mój telefon i wybrałem numer do szpitala.....
Starałem się jak mogłem żeby zatamować wypływającą krew z jej ran, ale na szczęście nie musiałem tego robić długo, karetka pojawiła się już po kilku minutach.Stałem tam bez ruchu i patrzyłem jak lekarze ją wynoszą, próbują zatrzymać ją na naszym świecie i wtedy zacząłem się zastanawiać czy ona tego chce, czy chce zostać na tym świecie?Bo po co miałaby kończyć ze sobą?!
Z moich oczu po płynęły słone łzy.......
-Gdzie ją zabieracie?-Spytałem jednego z lekarzy,szybko udzielił mi informacji i wybiegł z mieszkania.Zostałem tam sam..... w śród tego, co tam było...... Nie miałem pojęcia jak to ogarnąć ani co teraz robić...... Moje myśli skupiły się na (T.I). Znalazłem klucz od domu i numer do jej rodziców do których zadzwoniłem i poinformowałem co się stało, Mieli się tu pojawić jak najszybciej.........Zamknąłem dom i ruszyłem do szpitala.......
Okropnie bałem się o jej życie, o to czy ją jeszcze kiedyś zobaczę..... Z oczu znów wypłynął mi strumień łez. Postanowiłem tu zostać, zostać do póki się nie obudzi, bo wierzyłem w to że znów otworzy oczy..... I tak mijały godziny na próbach zwrócenia jej życia które sama chciała sobie odebrać.......
(Punkt widzenia (T.I))
Ku mojemu ogromnemu zdziwieniu otworzyłam oczy......Dokładnie pamiętałem co się działo kiedy po raz ostatni były otwarte. Popatrzyłam w prawo i to co widziałam wyglądało jak jakaś szara sala szpitalna, zdziwiłam się że tak właśnie wygląda niebo.....Odwróciłam głowę w lewą stronę i zobaczyłam uśmiechniętego Nialla Horana i że tak wygląda niebo w to mogłam uwierzyć...... Uśmiechnęłam się do niego
-Dzień dobry- usłyszałam z jego słodkich ust, Nie odpowiedziałam po prostu się uśmiechałam
-Pójdę po lekarza
-Co?! -Powiedziałam słabym ochrypniętym głosem
-Po lekarza,jesteśmy w szpitalu-odpowiedział podnosząc się z krzesła na którym siedział
-A tak......-Uświadomiłam sobie że wcale nie umarłam-Jak ja się tu znalazłam? Przecież byłam sama.....
-Znalazłem Cie, no wiesz taką.....-Wyszedł....
Do głowy nasunęło mi się kilka pytań..... Po co mnie uratował? Co on u mnie robił? Moje przemyślenia nie trwały za długo bo przyszedł do mnie lekarz a potem psychiatra...... No i potem dopiero Niall
-Dlaczego to zrobiłeś?-Spytałam znienacka
-Co zrobiłem?-Powiedział ze zdziwieniem
-Zabrałeś mnie stamtąd.....- Łza spłynęła mi po policzku. Niall do mnie podszedł i ją wytarł delikatnie
-Jak tam wszedłem to.....- Zaczą mówić ale szybko mu przerwałam
-Jak to wszedłeś, po co?
-Przepraszam, jeśli zrobiłem coś nie tak.... po prostu za tobą tęskniłem-Podniosłam się z łóżka i złożyłam pocałunek na jego słodkich ustach
- Ja tez tęskniłam.....-Uśmiechnęłam się a blondyn ponownie złączył nasze usta :*




Koniec, i jak Wam się podoba????
/Kevin

niedziela, 9 czerwca 2013

Pytanie do Was.

Mam takie jedno pytanko do Was. Zbieracie może pieniądze na bilet na koncert naszych kochanych chłopców jak będzie w Polsce? Bo ja zaczynam zbierać. Może mi się uda uzbierać, skoro codziennie do szkoły dostaję po 5 zł. a jeszcze we wakacje mam urodzinki 19 sierpnia, to może dostanę jakąś kasę z okazji mojego święta, jak myślicie? Za jeden tydzień uzbieram 25 zł :D obym zdążyła uzbierać, z resztą jak nie zdążę, to może rodzice mi dołożą. *-* Odpowiedzi w komentarzach ;P

Nauka

No hej. Muszę się uczyć z polskiego na test z rozdziału.. Jak mi się nie chce! Bo ale cóż zrobić? Niestety z polskiego wychodzi mi 2/3 więc muszę się uczyć. Jak już się nauczę to obiecuję, że do Was tutaj zaglądnę. To pa moi kochani! Nie ma to jak słuchać naszego One Direction podczas nauki! Pa moje miśki ;**
~Horanowa.

Sen ♥

Siemaa ! Nie uwierzycie ! Dziś mi się śniło One Direction ! Jak ich zobaczyłam w tym śnie, to w realu serce biło mi dużo szybciej ! *o* Tam były jeszcze takie wybory, kto kogo chce, no nie ? To ja wybrałam Niall'a ! I jak szliśmy do domu, to żem go trzymała (tuliła) mocno w pasie ! A na początku tego snu, za pierwszym razem jak ich zobaczyłam, to pomachałam do Nialla, on mi odmachał, i jak mu posłałam buziaka, to on mi też odesłał !! *o* ZGON! I jeszcze dużo pisaliśmy na jakimś czacie ! *o* ZGON na miejscu ! ;*
~Horanowa.

sobota, 8 czerwca 2013

Imagin o Zayn'ie.


Imagin.. ~Horanowa.


Wstało słońce, jest godzina 6:30. Poszłam spać bardzo późno, więc idę jeszcze na 5 minut sobie poleżeć, a tu Zayn przyszedł mnie obudzić. Nie wiem co mu się stało, bo zrobił romantyczne śniadanie dla nas dwojga. Po przebudzeniu mój kochany chłopak zaczął mnie tak jakby całować, pieścić itp.
- Zayn, kochanie, co ty robisz?
- Próbuję Cię do końca obudzić moimi pieszczotami, ślicznotko.
- Nie jestem śliczna.. To ty jesteś nieziemsko przystojny :D
- Ależ owszem, jesteś ! Kocham Cię, skarbie.
- Ja Ciebie też, nawet jeszcze bardziej.
- Chodź na śniadanie, zrobiłem Ci niespodziankę.
- Już idę, tylko się umyję i ubiorę. - powiedziałam, robiąc to. Szybko się wyporządziłam i zeszłam na dół.
Zdziwiłam się. Widzę czerwone wino, ładnie i smacznie wszystko przygotowane.. To nie jest chyba prawdziwy Zayn jakiego znam. Wydaje mi się, że mi go podmienili.
- Smacznego kochanie.
- Dziękuję i wzajemnie. - mówiąc to, jadłam przyrządzone przez niego dania.
Było przepyszne. Nie wiedziałam, że on umie tak gotować! Nie spodziewałam się tego po nim. Bardzo go kocham. Z całego serca. Nie wiem co bym zrobiła, jakbym go straciła. Załamałabym się. Po śniadaniu pojechał mnie zawieźć do El, bo musiał jechać z chłopcami na nagranie teledysku do nowej piosenki. Poszłyśmy razem na zakupy, bo nas to kręci, przecież jesteśmy dziewczynami, nie? Więc poszłyśmy popatrzeć na buty, były piękne, ale drogie. Oczywiście, poszłyśmy dalej. W następnym, kilka dziewczynek poprosiły Eleanor o autograf, później następne kilka dziewczyn i tak na okrągło na o ponad godzinę. Chyba ją tam zamęczyły. Poszłyśmy do domu spacerkiem, przy okazji pogadałyśmy sobie. To południe było fantastyczne, ale jeszcze nie koniec tego dnia. To dopiero był początek. Po następnej godzinie, zaczęłam tęsknić za moim chłopcem. Oni mieli wrócić jeszcze za 2 godziny ! Nie mogę już wytrzymać. Poszalałabym sobie z nim. Poszła na romantyczny spacer. Byłoby cudownie, ale jeszcze go nie ma. Nie wiem co mam robić, nuda, nuda i jeszcze raz nuda. O, przyszedł mi jakiś pomysł do głowy. A może przeczytam książkę o moich przyjaciołach ? Harry'm, Louis'ie, Niall'u, Liam'ie, a o moim Zayn'ie nie muszę. Znam go bardzo dobrze. Przecież to mój chłopak. Przeczytałam, chłopców nadal nie ma.. Zaczynam się o nich bardzo martwić.. Gdzie oni się podziewają ? Po następnej godzinie, Zayn dzwoni do mnie i mówi, że będą za dziesięć minut oraz oświadcza, że ma dla mnie niespodziankę. Myślę, co to może być za niespodzianka.. Dzisięć minut mija. Chłopcy są już na podjeździe. Przygotowujemy kolację. Po posiłku chłopcy odeszli do swoich pokoi, a Zayn i ja zostaliśmy przy stole. Wyprowadził mnie na pole, rozłożył koc pod gołym niebem. Po kilkunastu minutach wyjmuje coś z kieszeni. Zaczyna klękać. Zszokowałam się! On chce mi się oświadczyć!!
- Kochanie, jesteśmy już tak długo razem, trzeba podjąć większy krok do przodu. Chcę Cię o coś spytać.
- Tak, skarbie?
- Kocham Cię nad życie, wyjdziesz za mnie ?
- Ojej! Misiu ty mój, oczywiście, że tak! - powiedziałam, bez zastanowienia. Zaczęliśmy się całować, trochę długo nie mogłam w to uwierzyć!
Po tym przepięknym zdarzeniu, poszliśmy na spacer, we dwoje, romantycznie, w świetle gwiazd. Było cudownie. Przecudownie.
Wróciliśmy do domu i poszliśmy spać. To był najszczęśliwczy dzień w moim życiu! Nigdy, przenigdy go niezapomnę!

Koniec..

Witajcie!

Hej ! To nasz pierwszy post, ja jestem Magda, będę się podpisywać ~ Horanowa., a moja przyjaciółka Paulina będzie się podpisywać ~Louisowa. Zapraszam do dalszego czytania ! Za chwilę dodam imagina z Zayn'em. Liczę na komentarze ! ;*