Imagin o Nillu...-tak ja wstawiam jego imię Dedykacja dla my żony mojego męża ! Madzi <3333 !
OCZAMI CHŁOPAKÓW....
Pocieszaliśmy go...rozmawialiśmy z nim...Ale po tym koncercie On jeszcze bardziej się załamał....Nie wiedzieliśmy co robić...! ... Gdy nagle Irlandczyk wstał i powiedział:
-Jadę do Niej! Tak nie może być...Albo powie mi co się stało...albo...Albo życie jest naprawdę beznadziejne!
Zaskoczył Nas... No ale z drugiej strony mieliśmy nadzieję że wyjaśnią Sobie wszystko...I będzie dobrze..! Naprawdę chcieliśmy że by byli razem...Taka słodka blondynka/..i On sweet blondyn Kibicowaliśmy im i czymaliśmy kciuki gdy pojechał...
Naill wychodził kiedy Hazza powiedział;
-czymam kciuki !
Wszyscy się uśmiechnęliśmy ...
OCZAMI NIALL'A ;
Musiałem się zebrać i pojechać do Niej ...! Wyjaśnić co się stało! Ja ją kocham a jak się kogoś kocha to się o niego walczy!
Zamówiłem taxi...Przez całą drogę byłem tak strasznie zdenerwowany..!
Gdy doszłem do drzwi jej domu...zadzwoniłem...pierwszy raz... drugi...i nic...trzeci..już miałem iść sam nwm gdzie..gdy ktoś otworzył mi drzwi..ale to nie była Ona!..to chyba jej BF...
- Cześć...-powiedziałem...
-Heej! Jak dobrze Cię widzieć!
-why?...
-chyba musicie Sobie coś wyjaśnić z [T.I]...
-właśnie dlatego tu jestem....
-Wejdź..Chodź do jej pokoju..
Szliśmy po schodach...Gdy [I.TBF.] pukała do jej drzwi i włożyła głowę do jej pokoju..
TWOIMI OCZAMI;
Moja BF zaczeła pukać do mojego pokoju i powiedziała;
-Masz gościa..! ...Tylko nie bądź na mnie zła..!
OMG...Czy to był ON??! Ale przecież ja nie chciałam GO widzieć! ..Ja miałam zapomnieć!..On zresztą też...
-Hej...-BLONDYNEK MÓJ UKOCHANY WSZEDŁ DO MNIE DO POKOJU...-A mnie zatkało...nie wiedziałam co powiedzieć!...Przecież ja wyglądałam okropnie...zapuchniete oczy..bez makijażu...w piżamie...i rozczochranych włosach..
-yyyy...cześć...-próbowałaś grać oschłą...ale kompletnie Ci to nie wychodziło... ;c
-Musimy Sb chyba coś wyjaśnić!...
-Nie mamy co już wyjaśniać...Wszystko powiedziałam Ci wczoraj!...
On patrzył na ciebie tymi ślicznymi i cudnymi oczami...A tb po policzkach zaczęły spływać niekontrolowane łzy...
Nagle poczułaś czyjeś ciepłe i pełne miłości objęcie...To był On...
-Nie płacz Kochanie..! Razem damy radę wszystkiemu! -I POWOLI ZBLIŻYŁ SWOJE USTA DO CB... I CAŁOWALIŚCIE SIĘ!
A później ... usnęłaś...w jego ramionach było Ci taak wspaniale !
OCZAMI NIALLA;
Nie musiała mi nic mówić...zrozumiałem o co chodzi... to przez moją sławę...przez tyle kochanych fanek...I ze względu na chłopaków...
Usnęła w moich ramionach...wychodząc zostawiłem ją pod dobrą opieką jej BF ..
Znowu zadzwoniłem po taxi...i pojechałem do chłopaków..
Gdy wchodziłem do domu ...oni siedzieli przy stole ..i rozmawiali..byli podenerwowani..
Weszłem do kuchni a chłopacy głośno odetchnęli
-I JAK???- nie wytrzymał napięcia Luo...
-świetnie..! wszystko wyjaśnione...Boże jak ją zobaczyłem taka zapłakaną i z zapuchniętymi oczami...Ona była załamana ..
-To zupełnie jak ty Niall !! -Zayn powiedział...
-.......-nie wiedziałem co powiedzieć...
-Ale na pewno wiem jedno; KOCHAM JĄ ..I ONA MNIE TEŻ !
pisać co sądzicie !!!!
Następna część ...mam nadzieję że nie długo <333 /MRS.Horanowa !!!
One Direction is my life ♥
piątek, 1 listopada 2013
sobota, 26 października 2013
HEEJ <3 TO JA BLOGERKA MRS.HORANOWA
I MAM DLA WAS DALSZĄ CZĘŚĆ <3 PROSZĘ O KOMENTARZE PO PRZECZYTANIU!!!
IMAGIN <33
TWOIMI OCZAMI....
-Boooże.!!!! Ja tak nie moge...! W co ja się wplątałam??!...Ja tam nie pójdę...On...ohh...Był taki szczęśliwy...
JA ZRESZTĄ TEŻ...KOCHAM GO..! I PYTANIE; CO JA MAM MU POWIEDZIEĆ??!
-Zaprowadzę Cię..chcesz?? -zapytała TBFF
-Taak...wybuchłaś płaczem..
TEN CZAS..
Poszłaś na to cholerne spotkanie...Nie miałaś kompletnie planu co powiesz...nie mogłaś tego zaplanować..to było za bardzo bolesne..!
Gdy doszłaś on krążył nerwowo koło ławki...(Umówiliście się w parku...przy tym cudownym drzewie....)
Przyjaciółka się z Tobą pożegnała i powiedziała że ona Cię później jakoś złapie..
Już miałaś zawrócić i po prostu uciec...kiedy Blondyn się odwrócił...
Podbiegł do Cb i Cię pocałował...Stałaś nie wiedząc co robić...aż nagle nie patrząc mu w oczy powiedziałaś;
-Niall...zaprosiłam Cię na to spotkanie...bo muszę Ci coś powiedzieć..i nie będę owijała w bawełnę...NIE KOCHAM CIĘ...I po prostu musimy przestać się spotykać!-POWIEDZIAŁAŚ TO?!!???-SAMA NIE WIERZYŁAŚ... Odwróciłaś się i poszłaś mówiąc jeszcze
-Cześć....
-Ale [T.I]..! Ale wczoraj..
-To ci było wczoraj nie miało znaczenia...
Zostawiłaś go tam samego...i poszłaś...Szłaś bardzo nerwowo...A łzy leciały Ci po policzkach...Gdy podbiegła do Cb przyjaciółka Ty płakałaś już na dobre...Nie mogłaś uwierzyć w to co się stało ;/ ...On był taki biedny...Na pewno takiego ciosu się nie spodziewał!...Boże...
Gdy doszłaś do siebie pod dom..kazałaś przyjaciółce pójść do domu...Skłamałaś ją że twoi rodzice są w domu..Wbiegłaś do swojego pokoju i rzuciłaś na łóżko z żałosnym płaczem...i wrzeszczałaś na siebie w myślach...;"IDIOTKO..PO CO TY TO WOGÓLE ZACZYNAŁAŚ??!"...
OCZAMI NIALLA;
JAK TO MOŻLIWE??! ...Przecież ONA nie jest taka!...PIERWSZY RAZ W ŻYCIU NAPRAWDE SIĘ ZAKOCHAŁEM..A ONA DAŁA MI KOSZA...Co zrobiłem nie tak?!
.. .. .. .. .. ..
OCZAMI CHŁOPAKÓW Z 1D
BOOOŻE!!...Jak on wyglądał...gdy go zobaczyliśmy...aż serce zaczęło ściskać...NASZ BLONDYN PŁAKAŁ...!
Wszedł do domu i jakby wogóle Nas nie zauważając przeszedł do swojego pokoju...
-chłopaki...co mu jest??-zapytał Harry..
-Harry...a skąd my to możemy wiedzieć?! Przecież wychodził taki szczęśliwy..-powiedział ZAYN
-może chodźmy z nim pogadać??-zaproponował Lou
Wychodząc po schodach usłyszeliśmy głośny huk... i nagle wszyscy zaczęliśmy biec...Gdy weszliśmy do jego pokoju zobaczyliśmy stuczony wazon...i Nialla siedzącego na podłodze.
-Niall...co się stało??-próbował delikatnie Liam..
Nasz Irlandczyk popatrzył na Nas a w jego ślicznych błękitnych oczach widać było ból...
-ONA ...ONA..Dała...mi kosza! ..POWIEDZIAŁA ŻE JUŻ MNIE NIE KOCHA..! ALE PRZECIEŻ NIE MOŻNA TAK Z DNIA NA DZIEŃ SIĘ ODKOCHAĆ!!! PRAWDA???!
-..Niall...Tak nam przykro...Chcielibyśmy Cię pocieszyć ale...nie wiemy nawet jak... Zaskoczyłeś nas...
-a mnie [T.I]...naprawdę...to nie możliwe..coś musiało się stać!!!
Zayn wyszedł z pokoju z Louisem...pojechali pewnie załatwić to z nią......
OCZAMI ZAYNA I LOUISA..
Musieliśmy sprawdzić co się stało...Postanowiliśmy pojechać do niej i to załatwić...Niall miał rację...NIE MOŻNA Z DNIA NA DZIEŃ PRZESTAĆ KOCHAĆ!! ALBO NIE KOCHA SIĘ WCALE..ALBO NA ZAWSZE!
Gdy dojechaliśmy pod jej dom..była godzina ok. 20..
Zadzwoniliśmy do domu dzwonkiem...nic...jeszcze raz...i jeszcze..
Aż usłyszeliśmy że ktoś zbiega po schodach...i otwiera drzwi...To była ona...
-CZEŚĆ...
-hej...-odpowiedziała... Miała zapuchnięte oczy i lekko rozmazany makijaż...po głębszym przyjżeniu się jej twarzy można było dostrzec że tego makijażu już prawie nie było...
-Musimy chyba porozmawiać...-zaczął Lou...
-Ale...chyba nie mamy o czym...
-nie o czym tylko o kim..
-dobra..wejdźcie...Rodziców nie ma więc spokojnie..i nie bd ich do jt wieczoru...
-okk..
Poszliśmy do salonu...Zaproponowała coś do picia...i wybraliśmy wodę..Po chwili zadzwonił telefon..
-Przepraszam was ale musze odebrać..
-Nie ma sprawy -odpowiedzieliśmy..
-Słucham...A to ty( BFF) ...Wszystko wporządku...Naprawdę..daję sobie radę...Nie nie musisz przychodzić...Nie płaczę...ale zaraz mogę zacząść ..a lepiej że by nie...Lou i Zayn są u mnie...Naprawde trzymam się jakoś...no zadzwonię później paa ;*
Słyszeliśmy te słowa i aż nas zamurowało...Mysleliśmy że jest podłą....dziewczyną...a okazuje się że u niej też jest coś nie tak..Ona chyba myślała że jej nie słyszeliśmy..
-Już jestem...proszę to wasza woda...
-Możesz nam wyjaśnić tę sytuacje??
-Tu nie ma co wyjaśniać...
-Myślę że jest...Dlaczego to zrobiłaś??
-Ale niby co??- nagle wybuchła płaczem..
-Przepraszam...przepraszam.,..
-nie to my przepraszamy...
Spojrzeliśmy na siebie już całkowicie pogubieni w tej sytuacji...
TWOIMI OCZAMI..
Ja już tego nie wytrzymałam...i wybuchła płaczem...miałam tego dosyć..oni myśleli że jestem podłą ździrą...Ohh...ale to jest takie trudne...Jednak postanowiłam im to wyjaśnić...
-To nie jest łatwe-zaczełam..
-Ale prosze wyjaśnij bo ja już sie pogubiłem...zresztą chyba jak wszyscy..
-Ja nie moge z NIM być!! I wy najlepiej to powinniście wiedzieć...
-Ale dlaczego...?!..Wiem może jestem głupi...ale nadal nie rozumiem..
-Nie nie jesteś głupi...Ja jestem..i nikt więcej...Ta miłość...Ona nigdy nie powinna się zacząść!!...On już mnie nie nawidzi prawda???
-nwm...nie rozmawialiśmy z nim za długo bo pojechaliśmy do cb to wyjaśnić...ALE JEDNEGO JESTEŚMY PEWNI..ON CIĘ KOCHA!!
-I tu jest problem..Bo ja go też!!!-znowu wybuchłam płaczem...!
Ale On jest gwiazdą...Ma swój ukochany zespół...
-Ale miłość jest ważniejsza od sławy...Spójrz na mnie i na Perri..
-To zupełnie inna sytuacja...Właśnie powiedziałeś..o miłości...wiesz ile nastolatek go kocha??! ...Ja nie moge tego niszczyć...ich marzeń na spotkanie was...Sama pamiętam jak kiedyś pomyślała że gdyby jakaś głupia laska rozwaliła wasz zespół chyba bym znienawidziła cały świat...a zwłaszcza ją!!!
-ohh...to smutne...
OCZAMI CHŁOPAKÓW...
Aż się popłakaliśmy...To było smutne ale takie prawdziwe...
-A najgorsze jest to że niedługo wyjedziecie w trasę koncertową dalej...a ja będę tęsknić..On też...JA nie chcę ranić i siebie i JEGO...!
-okk...
-mam nadzieję że to pozostanie między nami!...
-jasne..To my będziemy się już zbierać...trzymaj się Księżniczko...
Patrzyła na nas tak smutnymi i wyjącymi z bólu oczami jak Niall...
To było straszne...
-Potrzebujesz czegoś??
-taak...żeby Niall nie cierpiał przeze mnie! ...
-wiesz...że to nie możliwe..
-to paa... ;/-powiedziała
-paa przytuliliśmy ją ciepłymi i serdecznymi uściskami i daliśmy całusa w policzek ;*
PO POWROCIE DO NIALL'A I RESZTY..
Niall siedział smutny na kanapie...
-Gdzie byliście?? -zapytał z nadzieją...
-u niej...
-iii??
-i nic...Niall nie zadręczaj się...Musimy iść spać...jt koncerty... Miłych snów chłopaki...
Niall ze spuszczoną głową poszedł do siebie..
A my opowiedzieliśmy reszcie wszystko...Harry i Liam nie mogli uwierzyć..! Byli zaskoczeni...;
-No to chłopaki nas zaskoczyliście... Ja myślałem że ona jest podła a ona robi to dla nas!!-Powiedział Hazza...
-to tak jak my....
NASTĘPNY DZIEŃ ..
Rano wszyscy zebraliśmy się na śniadanie..Niall długo nie schodził...a gdy zszedł nic kompletnie nie zjadł...
-Niall... musisz coś zjeść...dzisiaj jedziemy na następny koncert..będzie tam mnóstwo fanek!!
-Taak..KOCHAM JE..Ale tą wielką prawdziwą miłością Forever obdarzyłem[ T.I.]..
-Dobra chłopaki zbieramy się! ....-rzekł Zayn..
NA KONCERCIE;
Było mnustwo ślicznych Polek....Ale Niall był cały czas przygnębiony...i było to bardzo widać...
Gdy śpiewaliśmy jedną z piosenek..Niall w swojej kwesti powiedział nagle...;
-przepraszam..ale nie mogę..kocham ją naprawde...!
I zszedł ze sceny...Koncert się kończył...Widać było że się starał...ale teraz przy tej piosence nie wytrzymał...My zostaliśmy i zaczeliśmy rekompensację ...
Po występach zeszliśmy do Nialla...
-Przepraszam Was...
-Spoko NIALL...Każdemu z nas mogło się to zdarzyć..
Dalsza część już wkrótce !
proszę o komentarze!! /MRS.Horanowa
I MAM DLA WAS DALSZĄ CZĘŚĆ <3 PROSZĘ O KOMENTARZE PO PRZECZYTANIU!!!
IMAGIN <33
TWOIMI OCZAMI....
-Boooże.!!!! Ja tak nie moge...! W co ja się wplątałam??!...Ja tam nie pójdę...On...ohh...Był taki szczęśliwy...
JA ZRESZTĄ TEŻ...KOCHAM GO..! I PYTANIE; CO JA MAM MU POWIEDZIEĆ??!
-Zaprowadzę Cię..chcesz?? -zapytała TBFF
-Taak...wybuchłaś płaczem..
TEN CZAS..
Poszłaś na to cholerne spotkanie...Nie miałaś kompletnie planu co powiesz...nie mogłaś tego zaplanować..to było za bardzo bolesne..!
Gdy doszłaś on krążył nerwowo koło ławki...(Umówiliście się w parku...przy tym cudownym drzewie....)
Przyjaciółka się z Tobą pożegnała i powiedziała że ona Cię później jakoś złapie..
Już miałaś zawrócić i po prostu uciec...kiedy Blondyn się odwrócił...
Podbiegł do Cb i Cię pocałował...Stałaś nie wiedząc co robić...aż nagle nie patrząc mu w oczy powiedziałaś;
-Niall...zaprosiłam Cię na to spotkanie...bo muszę Ci coś powiedzieć..i nie będę owijała w bawełnę...NIE KOCHAM CIĘ...I po prostu musimy przestać się spotykać!-POWIEDZIAŁAŚ TO?!!???-SAMA NIE WIERZYŁAŚ... Odwróciłaś się i poszłaś mówiąc jeszcze
-Cześć....
-Ale [T.I]..! Ale wczoraj..
-To ci było wczoraj nie miało znaczenia...
Zostawiłaś go tam samego...i poszłaś...Szłaś bardzo nerwowo...A łzy leciały Ci po policzkach...Gdy podbiegła do Cb przyjaciółka Ty płakałaś już na dobre...Nie mogłaś uwierzyć w to co się stało ;/ ...On był taki biedny...Na pewno takiego ciosu się nie spodziewał!...Boże...
Gdy doszłaś do siebie pod dom..kazałaś przyjaciółce pójść do domu...Skłamałaś ją że twoi rodzice są w domu..Wbiegłaś do swojego pokoju i rzuciłaś na łóżko z żałosnym płaczem...i wrzeszczałaś na siebie w myślach...;"IDIOTKO..PO CO TY TO WOGÓLE ZACZYNAŁAŚ??!"...
OCZAMI NIALLA;
JAK TO MOŻLIWE??! ...Przecież ONA nie jest taka!...PIERWSZY RAZ W ŻYCIU NAPRAWDE SIĘ ZAKOCHAŁEM..A ONA DAŁA MI KOSZA...Co zrobiłem nie tak?!
.. .. .. .. .. ..
OCZAMI CHŁOPAKÓW Z 1D
BOOOŻE!!...Jak on wyglądał...gdy go zobaczyliśmy...aż serce zaczęło ściskać...NASZ BLONDYN PŁAKAŁ...!
Wszedł do domu i jakby wogóle Nas nie zauważając przeszedł do swojego pokoju...
-chłopaki...co mu jest??-zapytał Harry..
-Harry...a skąd my to możemy wiedzieć?! Przecież wychodził taki szczęśliwy..-powiedział ZAYN
-może chodźmy z nim pogadać??-zaproponował Lou
Wychodząc po schodach usłyszeliśmy głośny huk... i nagle wszyscy zaczęliśmy biec...Gdy weszliśmy do jego pokoju zobaczyliśmy stuczony wazon...i Nialla siedzącego na podłodze.
-Niall...co się stało??-próbował delikatnie Liam..
Nasz Irlandczyk popatrzył na Nas a w jego ślicznych błękitnych oczach widać było ból...
-ONA ...ONA..Dała...mi kosza! ..POWIEDZIAŁA ŻE JUŻ MNIE NIE KOCHA..! ALE PRZECIEŻ NIE MOŻNA TAK Z DNIA NA DZIEŃ SIĘ ODKOCHAĆ!!! PRAWDA???!
-..Niall...Tak nam przykro...Chcielibyśmy Cię pocieszyć ale...nie wiemy nawet jak... Zaskoczyłeś nas...
-a mnie [T.I]...naprawdę...to nie możliwe..coś musiało się stać!!!
Zayn wyszedł z pokoju z Louisem...pojechali pewnie załatwić to z nią......
OCZAMI ZAYNA I LOUISA..
Musieliśmy sprawdzić co się stało...Postanowiliśmy pojechać do niej i to załatwić...Niall miał rację...NIE MOŻNA Z DNIA NA DZIEŃ PRZESTAĆ KOCHAĆ!! ALBO NIE KOCHA SIĘ WCALE..ALBO NA ZAWSZE!
Gdy dojechaliśmy pod jej dom..była godzina ok. 20..
Zadzwoniliśmy do domu dzwonkiem...nic...jeszcze raz...i jeszcze..
Aż usłyszeliśmy że ktoś zbiega po schodach...i otwiera drzwi...To była ona...
-CZEŚĆ...
-hej...-odpowiedziała... Miała zapuchnięte oczy i lekko rozmazany makijaż...po głębszym przyjżeniu się jej twarzy można było dostrzec że tego makijażu już prawie nie było...
-Musimy chyba porozmawiać...-zaczął Lou...
-Ale...chyba nie mamy o czym...
-nie o czym tylko o kim..
-dobra..wejdźcie...Rodziców nie ma więc spokojnie..i nie bd ich do jt wieczoru...
-okk..
Poszliśmy do salonu...Zaproponowała coś do picia...i wybraliśmy wodę..Po chwili zadzwonił telefon..
-Przepraszam was ale musze odebrać..
-Nie ma sprawy -odpowiedzieliśmy..
-Słucham...A to ty( BFF) ...Wszystko wporządku...Naprawdę..daję sobie radę...Nie nie musisz przychodzić...Nie płaczę...ale zaraz mogę zacząść ..a lepiej że by nie...Lou i Zayn są u mnie...Naprawde trzymam się jakoś...no zadzwonię później paa ;*
Słyszeliśmy te słowa i aż nas zamurowało...Mysleliśmy że jest podłą....dziewczyną...a okazuje się że u niej też jest coś nie tak..Ona chyba myślała że jej nie słyszeliśmy..
-Już jestem...proszę to wasza woda...
-Możesz nam wyjaśnić tę sytuacje??
-Tu nie ma co wyjaśniać...
-Myślę że jest...Dlaczego to zrobiłaś??
-Ale niby co??- nagle wybuchła płaczem..
-Przepraszam...przepraszam.,..
-nie to my przepraszamy...
Spojrzeliśmy na siebie już całkowicie pogubieni w tej sytuacji...
TWOIMI OCZAMI..
Ja już tego nie wytrzymałam...i wybuchła płaczem...miałam tego dosyć..oni myśleli że jestem podłą ździrą...Ohh...ale to jest takie trudne...Jednak postanowiłam im to wyjaśnić...
-To nie jest łatwe-zaczełam..
-Ale prosze wyjaśnij bo ja już sie pogubiłem...zresztą chyba jak wszyscy..
-Ja nie moge z NIM być!! I wy najlepiej to powinniście wiedzieć...
-Ale dlaczego...?!..Wiem może jestem głupi...ale nadal nie rozumiem..
-Nie nie jesteś głupi...Ja jestem..i nikt więcej...Ta miłość...Ona nigdy nie powinna się zacząść!!...On już mnie nie nawidzi prawda???
-nwm...nie rozmawialiśmy z nim za długo bo pojechaliśmy do cb to wyjaśnić...ALE JEDNEGO JESTEŚMY PEWNI..ON CIĘ KOCHA!!
-I tu jest problem..Bo ja go też!!!-znowu wybuchłam płaczem...!
Ale On jest gwiazdą...Ma swój ukochany zespół...
-Ale miłość jest ważniejsza od sławy...Spójrz na mnie i na Perri..
-To zupełnie inna sytuacja...Właśnie powiedziałeś..o miłości...wiesz ile nastolatek go kocha??! ...Ja nie moge tego niszczyć...ich marzeń na spotkanie was...Sama pamiętam jak kiedyś pomyślała że gdyby jakaś głupia laska rozwaliła wasz zespół chyba bym znienawidziła cały świat...a zwłaszcza ją!!!
-ohh...to smutne...
OCZAMI CHŁOPAKÓW...
Aż się popłakaliśmy...To było smutne ale takie prawdziwe...
-A najgorsze jest to że niedługo wyjedziecie w trasę koncertową dalej...a ja będę tęsknić..On też...JA nie chcę ranić i siebie i JEGO...!
-okk...
-mam nadzieję że to pozostanie między nami!...
-jasne..To my będziemy się już zbierać...trzymaj się Księżniczko...
Patrzyła na nas tak smutnymi i wyjącymi z bólu oczami jak Niall...
To było straszne...
-Potrzebujesz czegoś??
-taak...żeby Niall nie cierpiał przeze mnie! ...
-wiesz...że to nie możliwe..
-to paa... ;/-powiedziała
-paa przytuliliśmy ją ciepłymi i serdecznymi uściskami i daliśmy całusa w policzek ;*
PO POWROCIE DO NIALL'A I RESZTY..
Niall siedział smutny na kanapie...
-Gdzie byliście?? -zapytał z nadzieją...
-u niej...
-iii??
-i nic...Niall nie zadręczaj się...Musimy iść spać...jt koncerty... Miłych snów chłopaki...
Niall ze spuszczoną głową poszedł do siebie..
A my opowiedzieliśmy reszcie wszystko...Harry i Liam nie mogli uwierzyć..! Byli zaskoczeni...;
-No to chłopaki nas zaskoczyliście... Ja myślałem że ona jest podła a ona robi to dla nas!!-Powiedział Hazza...
-to tak jak my....
NASTĘPNY DZIEŃ ..
Rano wszyscy zebraliśmy się na śniadanie..Niall długo nie schodził...a gdy zszedł nic kompletnie nie zjadł...
-Niall... musisz coś zjeść...dzisiaj jedziemy na następny koncert..będzie tam mnóstwo fanek!!
-Taak..KOCHAM JE..Ale tą wielką prawdziwą miłością Forever obdarzyłem[ T.I.]..
-Dobra chłopaki zbieramy się! ....-rzekł Zayn..
NA KONCERCIE;
Było mnustwo ślicznych Polek....Ale Niall był cały czas przygnębiony...i było to bardzo widać...
Gdy śpiewaliśmy jedną z piosenek..Niall w swojej kwesti powiedział nagle...;
-przepraszam..ale nie mogę..kocham ją naprawde...!
I zszedł ze sceny...Koncert się kończył...Widać było że się starał...ale teraz przy tej piosence nie wytrzymał...My zostaliśmy i zaczeliśmy rekompensację ...
Po występach zeszliśmy do Nialla...
-Przepraszam Was...
-Spoko NIALL...Każdemu z nas mogło się to zdarzyć..
Dalsza część już wkrótce !
proszę o komentarze!! /MRS.Horanowa
Liam #2
Imagin z Liamem, część 2.
Bilety były drogie.. Ale przecież to nie problem dla directioners, nie? Kupiłyśmy po bilecie dla każdej z nas przy samiusieńkiej scenie !!! Mamy również wejściówki VIP !! Ta chwila była niesamowita. Jesteśmy najszczęśliwszymi dziewczynami na całym świecie. Jezu ! Nie możemy nadal w to uwierzyć. Skakałyśmy z radości. Cały pokój był przewrócony do góry nogami. Ale to nic. Za 2 miesiące koncert. I w dodatku chłopcy zatrzymają się w hotelu niedaleko naszej miejscowości ! To po prostu szok ! Najwspanialszy dzień pod słońcem. Nawet zaniemówiłyśmy z wrażenia. A z takiej okazji postanowiłyśmy zrobić u mnie w domu Piżama Party ! Zapraszamy resztę naszych przyjaciółek. Ok. Już zostały zaproszone. No to idziemy do sklepu na zakupy, bo nie mamy niczego słodkiego w domu. To tak. Kupujemy kilka paczek chipsów, kilka butelek z piciem i takie różne inne pierdoły. Płacę. Już. Idziemy z powrotem do domu. Mamy już wszystko przygotowane. Nawet mama zrobiła mnóstwo kanapek i każdej po ciepłej porcji kakauka. Nareszcie mogłyśmy porozmawiać w spokoju, bo mama i reszta rodziny już śpią. Nie wszystkie laski są directionerkami tutaj. Niektóre są belieberkami, a inne kwiatonators. Żadna z nas się nie obraża, nie wytyka palcami. Jesteśmy zgraną ekipą i nikt tego nie zmieni. Jak ktoś obraża jedną z nas, bo jest to hejter, to reagujemy szybko i zaczynamy mu tłumaczyć. Dobra, zjadłyśmy, wypiłyśmy. Godzina 5 nad ranem. Czas się troszkę zdrzemnąć. Idziemy spać...
CZYTASZ=KOMENTUJESZ <3
CDN. ;* /Horan <33
Bilety były drogie.. Ale przecież to nie problem dla directioners, nie? Kupiłyśmy po bilecie dla każdej z nas przy samiusieńkiej scenie !!! Mamy również wejściówki VIP !! Ta chwila była niesamowita. Jesteśmy najszczęśliwszymi dziewczynami na całym świecie. Jezu ! Nie możemy nadal w to uwierzyć. Skakałyśmy z radości. Cały pokój był przewrócony do góry nogami. Ale to nic. Za 2 miesiące koncert. I w dodatku chłopcy zatrzymają się w hotelu niedaleko naszej miejscowości ! To po prostu szok ! Najwspanialszy dzień pod słońcem. Nawet zaniemówiłyśmy z wrażenia. A z takiej okazji postanowiłyśmy zrobić u mnie w domu Piżama Party ! Zapraszamy resztę naszych przyjaciółek. Ok. Już zostały zaproszone. No to idziemy do sklepu na zakupy, bo nie mamy niczego słodkiego w domu. To tak. Kupujemy kilka paczek chipsów, kilka butelek z piciem i takie różne inne pierdoły. Płacę. Już. Idziemy z powrotem do domu. Mamy już wszystko przygotowane. Nawet mama zrobiła mnóstwo kanapek i każdej po ciepłej porcji kakauka. Nareszcie mogłyśmy porozmawiać w spokoju, bo mama i reszta rodziny już śpią. Nie wszystkie laski są directionerkami tutaj. Niektóre są belieberkami, a inne kwiatonators. Żadna z nas się nie obraża, nie wytyka palcami. Jesteśmy zgraną ekipą i nikt tego nie zmieni. Jak ktoś obraża jedną z nas, bo jest to hejter, to reagujemy szybko i zaczynamy mu tłumaczyć. Dobra, zjadłyśmy, wypiłyśmy. Godzina 5 nad ranem. Czas się troszkę zdrzemnąć. Idziemy spać...
CZYTASZ=KOMENTUJESZ <3
CDN. ;* /Horan <33
Imagin ;*
Jestem założycielką tego bloga. Teraz będę się podpisywać /Horan. ;*
Pewnego dnia poszłam na spacer odetchnąć świeżym powietrzem. Idąc ulicą zauważam moją BFF, która tak samo jak ja jest true directioner forever. Jesteśmy dla siebie jak siostrzyczki. Podbiegłam do niej ile sił z nogach, uściskałam ją i pocałowałam w policzek na powitanie. Mówiła, że szła akurat do mnie, bo ma mi coś bardzo ważnego do powiedzenia.
- [T.I] ! Nie uwierzysz ! One Direction przyjeżdżają do Polski !!!!!!!!
- Ku*wa ! Ale zajebiście !!!! AAAAAAAA !!! JEZUU.. !! <3
Ale zajebiście !!! Wreszcie największe marzenie wszystkich Polish Directioners się spełniło !! Lecę powiadomić moich rodziców jak najprędzej!
- Mamo ! Tato ! ONE DIRECTION PRZYJEŻDŻAJĄ DO POLSKI !! Idę kupić bilet na koncert właśnie teraz w tym momencie i mnie to nie interesuje czy mogę czy nie mogę na niego iść ! Wolicie, żebym poszła na ich koncert w Polsce czy za granicą ?! No właśnie :D
Pobiegłam z moją najlepszą przyjaciółką do mojego pokoju jak najszybciej ! Szybko włączyłyśmy laptopa. Szukamy biletów na koncert, byśmy mogły kupić. Znalazłyśmy...
CDN. /Horan ;*
Łapcie Imagina z Liamem ! Część. 1.
Pewnego dnia poszłam na spacer odetchnąć świeżym powietrzem. Idąc ulicą zauważam moją BFF, która tak samo jak ja jest true directioner forever. Jesteśmy dla siebie jak siostrzyczki. Podbiegłam do niej ile sił z nogach, uściskałam ją i pocałowałam w policzek na powitanie. Mówiła, że szła akurat do mnie, bo ma mi coś bardzo ważnego do powiedzenia.
- [T.I] ! Nie uwierzysz ! One Direction przyjeżdżają do Polski !!!!!!!!
- Ku*wa ! Ale zajebiście !!!! AAAAAAAA !!! JEZUU.. !! <3
Ale zajebiście !!! Wreszcie największe marzenie wszystkich Polish Directioners się spełniło !! Lecę powiadomić moich rodziców jak najprędzej!
- Mamo ! Tato ! ONE DIRECTION PRZYJEŻDŻAJĄ DO POLSKI !! Idę kupić bilet na koncert właśnie teraz w tym momencie i mnie to nie interesuje czy mogę czy nie mogę na niego iść ! Wolicie, żebym poszła na ich koncert w Polsce czy za granicą ?! No właśnie :D
Pobiegłam z moją najlepszą przyjaciółką do mojego pokoju jak najszybciej ! Szybko włączyłyśmy laptopa. Szukamy biletów na koncert, byśmy mogły kupić. Znalazłyśmy...
Heeeeej <333 ...A więc jestem tu nową blogerką...i będę się podpisywać -Mrs.Horanowa ;***
Na początek imagin...Każdy może wstawiać imię jakie chce ;** ...dopiero w środku wstawiłam imię Niall ;** <33
Oto mój pierwszy imagin który dodaję na tego bloga ;**
JEST TUTAJ KILKA CZĘŚCI POŁĄCZONYCH W JEDNĄ CAŁOŚĆ ;** (7CZĘŚĆI ;**)
aaaa...i polecam piosenkę; What Makes You Beautiful - One Direction ft Titanic ;**
<333333
Siedziałaś sb sama w pokoju...byłaś chora...i strasznie Ci się nudziło... Postanowiłaś poprzeglądać stronki o 1D na fb... ;* i natrafiłaś na genialny imagin z piosenkką http://www.youtube.com/watch?v=n7_HMB0_fzQ(genialna polecam ;**)
Zaczęłaś go czytać... był on o końcu 1D :( ... czytając go płakałaś... cały czas...łzy leciały po twoich policzkach jakby ktoś odkręcił kran... :'( to było takie straszne uczucie...gdy pomyślałaś,że możesz kiedyś ich stracić... ;/ !! tak naprawdę uświadomiłaś się dopiero teraz o swoich uczuciach...! KOCHAŁAŚ ICH!... nikt z twojej rodziny tego nie rozumiał...oni uważali że to "tylko pedały" ...kiedyś baaardzo pokłóciłaś się z tatą o to... nikt nie wiedział jak bardzo są oni ważni dla Ciebie..! Myśl o tym że NIGDY ich nie spotkasz...ani nawet nie zobaczysz na żywo napawała cię przeraźliwym lękiem !!! Jednak wiedziałaś że JESTEŚ Z TYM SAMA... bałaś się że wszyscy cię wyśmieją...
Postanowiłaś że nie pozwolisz na to!! ♥ Długo myślałaś co zrobić ...i wpadłaś na pomysł zgromadzenia Directioners gdzieś niedaleko ...z twoich okolic ... napisałaś o tym na większości stronek... Wyznaczyłaś miejsce spotkania...
. . . . . . . .
Przyjechałaś na miejsce godzinę wcześniej... baardzo się obawiałaś że nikogo nie będzie...że wszyscy cię wystawią...
Gdy wybiła godzina spotkania...przyszły dwie sist.... podziękowałaś im ...ale płakać ci się chciało że jest was tylko tyle...ale okazało się że co chwile przychodzą nowe...i uzbierało się was ponad 50 ♥ ...3 z nich leciały na koncert ONE DIRECTION w innym państwie...ale obiecały zabrać kilka drobiazgów...min. ogromny zrobiony przez was plakat o Polsce ♥... Każda obiecała ogłosić jeszcze na stronkach aby inne dziewczyny to zrobiły i zabrały ze sobą ♥ !!! ...
Minął miesiąc...dziewczyny miały lecieć w tym dniu... umówiłyście się na spotkanie, aby się pożegnać i życzyć sobie powodzenia na lotnisku ♥... rodzice nie chcieli cię zawieść...no ale ubłagałaś ich ! ... z dziewczynami umówiłyście się na kontakt telefoniczny...
zadzwoniły podekscytowane piszczą coś do telefonu..ale nic nie zrozumiałaś...dopiero następnego dnia zobaczyłaś wiadomość dnia.. która była wypisana w gazetach i internecie..."O DZIEWCZYNACH KTÓRE PODBIŁY SERCA ONE DIRECTION"
Było tam twoje zdjęcie i podpis " [T.I] to ona podała pomysł i zrealizowała go!!!!"
Byłaś zaskoczona...i oszołomiona...nie wiedziałaś co się dzieje...
Usłyszałaś telefon..ale nie byłaś w stanie go odebrać...odjęło Ci mowę... po kilku minutach do twojego pokoju wpadli twoi rodzice:
- [T.I.]Dzwoniła ciocia z Londynu..i powiedziała że twoje zdjęcie jest w tamtejszej gazecie...i pisze coś o tym że jesteś bohaterką...
-(rozpłakałaś się ze szczęścia a zarazem z niewiedzy co się dzieje)...poprosiłaś że chcesz zostać sama..gdy zadzwonił twój telefon...odebrałaś i usłyszałaś głos jednej z dziewczyn z twojej ekipy..która powiedziała że masz zaproszenie do Londynu od chłopaków z 1D!!... Powiedziałaś:
-przestańcie się ze mnie nabijać...
Tydzień później byłaś już w samolocie do Londynu ze swoimi rodzicami ♥ ...Nadal nie ogarniałaś sytuacji..ale gdy na lotnisku zobaczyłaś ICH było dla Cb jasne że to już nie żarty..!
Podeszli do Ciebie i przywitali się z wami.... Uśmiechnęli się i powiedzieli coś po angielsku..czego kompletnie nie rozumiałaś ;) ...była z nimi jakaś miła i cały czas uśmiechająca się pani...okazało się że jest tłumaczką specjalnie dla Ciebie!! ♥... spędziłaś z nimi najlepszy dzień w swoim życiu...nie mogłaś w to uwierzyć...ale było GENIALNIE ♥ ...miałaś z nimi mnuuustwo zdjęć i autografy dla koleżanek ♥... dostałaś od nich wyjątkowy prezent... zbiór ich płyt ♥... i bilet na koncert w Polsce..!
Gdy się z nimi żegnałaś ryczałaś na dobre...jednak oni powiedzieli że stałaś się ich KSIĘŻNICZKĄ...i nie liczy się odległość i że spotkacie się jeszcze mnóstwo razy !
2 lata później...
NADCHODZI ICH KONCERT...jeszcze tylko tydzień!..albo aż tydzień.. ;* już od ponad roku skreślasz dni w kalendarzu ;**...czekasz i nie możesz się doczekać..i im jest bliżej tym szczęśliwsza jesteś...a zarazem się boisz...!!! W sklepie po ubrania byłaś już tysiąc razy...ale na żadne z tych ubrań nie możesz się zdecydować ;*...
Chłopacy pisali do Ciebie od 2 lat co tydzień...czasami gadałaś z nimi przez skeyp-a....zawsze przed rozmową szykowałaś się ponad godzinę ;* MÓWILI DO Ciebie. "OUR PRINCESS" ♥
Dni strasznie Ci się dłużyły!...nie mogłaś się skupić na niczym!...w szkole byłaś jak zahipnotyzowana...na szczęście ten tydzień miałaś luźny...i nie musiałaś się za wiele uczyć ;** ...
Przez te 2 lata wyjątkowo wzięłaś się za naukę... angielskiego ;* ...wiedziałaś że będzie Ci on bardzo potrzebny...
TEN DZIEŃ!
W nocy nie mogłaś spać...cały czas myślałaś o nich...a zwłaszcza o NIM.(I.TWOJEGO ULUB Z 1D) ...Myślałaś że to po prostu sen...że tak naprawdę nigdy ich nie spotkałaś..ale nie...od 5;30 siedziałaś przy stole w kuchni i myślałaś jak to bd...przez przypadek upuściłaś szklankę z sokiem...
I wtedy do kuchni weszła twoja mama... ♥ przytuliła Cię mocno i powiedziała;
-KOCHAM CIĘ...I przestań się już tak stresować..Oni o Tobie pamiętają...
-a jeżeli nie..
-ohh..kochanie..idź już spać i nie martw się WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE! ♥
Miałaś taką genialną mamę...♥ NIGDY I ZA NIC NA ŚWIECIE BYŚ JEJ NIE WYMIENIŁA....MIMO ŻE CZASAMI CIĘ DENERWOWAŁA ALE CHCIAŁA DOBRZE!! ♥
OK.8;00 udało ci się zasnąć ... Miałaś cudowny sen ♥...byli tam oni ♥ śliczni,kochani, czuli ♥ !..
wstałaś ok.11;00- zeszłaś na śniadanie, gdzie wszyscy cię przywitali z uśmiechem... ;* Na dworze było tak pięknie...słońce świeciło... ♥ Koncert miał być o godz. 18.00 ...nie wiedziałaś co ze sobą zrobić.... wszystko strasznie ci się dłużyło...Po śniadaniu powiedziałaś że dzisiaj ty zmywasz naczynia...( wszyscy bardzo się zdziwili ;) ) No ale ty musiałaś coś zrobić żeby ten czas szybciej minął ... Po zmywaniu naczyń ( wyjątkowo i w tym dniu niestety zmywanie wyszło ci bardzo szybko ;**) poszłaś do swojego pokoju...jeszcze raz zobaczyć przygotowanie ubranie na koncert...wszystko miałaś zaplanowane do najmniejszego szczegółu...
O godz. 14 poszłaś się wykąpać... później specjalnie na tę okazję przyjechała twoja ciocia fryzjerka aby cię uczesać... ślicznie pomalowała ci paznokcie... ubrałaś się i byłaś już gotowa ♥ ... jak reszta domowników cie zobaczyła...byli oszołomieni ;* i zachwyceni ♥...
Droga samochodem wydawała ci się wiecznością ...Na miejscu gdy przechodziłaś przez bramę byłaś najszczęśliwszą nastolatką na Ziemi ♥ Później pamiętasz tylko przez mgłę..aż do momentu gdy ich zobaczyłaś... stali tam na scenie i witali się ze wszystkimi zgromadzonymi ;**
.. Chwilę później usłyszałaś czyjeś słowa; Pani[ T. DANE ]-Princess?? ..
- yyy...no tak - byłaś strasznie zakłopotana...
Byli to trzej dobrze zbudowani mężczyźni (jak się okazało ochroniarze Zayna, Liama,Nialla, Louisa i Harrego...) -Pójdzie pani z nami ;)-powiedzieli...
-aleee....dlaczego ??? o.O
-Ponieważ chłopacy chcieli tam Panienkę zaprosić..
Przedzieraliście się przez rozwrzeszczane tłumy...wiele dziewczyn płakało..gdy szłaś usłyszałaś w mikrofonie słowa(twojego ulub.) ;
- A teraz zapraszamy na scenę naszą księżniczkę ♥ [T.I.]..-.jesteśmy tu dzięki jej akcji...i bardzo chcieliśmy jej podziękować... ZAPRASZAMY CIĘ ♥
Weszłaś ze łzami w oczach... Byłaś taka zaskoczona...i szczęśliwa!..
Specjalnie dla Ciebie zaśpiewali WMYB!! ♥ Byłaś tak strasznie szczęśliwa!!!...
Na tym koncercie dawali z siebie wszystko... i powiedzieli że zakochali się we wszystkich Directionerkach z Polski <333! Reszta widziana była przez ciebie jak przez mgłę..ale wiesz że był to najszczęśliwszy dzień w twoim życiu!!!
Koncert zbliżał się do końca ;/ ... Śpiewali już ostatnią piosenkę ( tyle że ostatnia miała być już ok. 5 piosenek temu ;** )Ciebie poprosili abyś poszła do ich garderoby...
. . . . . . . .
Weszłaś do ich garderoby...i czekałaś ....Po chwili zaczęli wchodzić chłopacy ; najpierw Niall, Lou, Zayn, Liam, i Harry ;**
Podeszli do Ciebie i Cię przytulili ;** Witając ; "HEY OUR PRINCESS" ...łzy zleciały Ci pi policzkach ;*** !...
Podszedł do Ciebie [ T.ULUB Z 1D] i powiedział;
-Zaczekasz na mnie chwileczkę??....chciałbym gdzieś Cię zabrać... ;*
-TAAAAK...! -(ohh..jaka ty byłaś wtedy szczęśliwa!!! <333)
...po ok. 5 min.
-Chłopaki...ja za niedługo przyjdę...idę odprowadzić [T.I]..
-Jasne...
Wychodząc usłyszałaś głos jednego z chłopaków..;
-No to nasz kochany [I.ULUB 1D] wpadł po uszy... !
Uśmiechnęłaś się tylko... Twój towarzysz nawet tego nie usłyszał...był tak wpatrzony w Ciebie..!
On tak słodko się do Ciebie uśmiechał!!!! <333 ..Gdy dochodziliście pod bramę główną...On ;
-Muszę Ci coś powiedzieć....
-Taaak? <333
-Wiesz...- I WTEDY PRZYSZLI TWOI RODZICE!!!
-Witajcie :)- przywitali się z wami...
JAKA TY BYŁAŚ NA NICH WŚCIEKŁA!!!
-Hej...
-Dobry wieczór!- Powiedział chłopak...ale widać było lekki zawód...było Ci tak smutno...pożegnaliście się..i ty poszłaś z rodzicami do domu...
. . . . . .
OCZAMI TWOJEGO ULUBIEŃCA..
-Miałem jej już to powiedzieć...ale przyszli jej rodzice....jestem taki wściekły na siebie że nie zrobiłem tego wcześniej tylko tak długo milczałem....
wracając do chłopaków...Gdy wszedłem do garderoby zaległa cisza...a ja chciałem żeby nie zwracali na mnie uwagi.. ;/
. . . . . .
Oczami reszty 1D
On wszedł do garderoby taki smutny że gdy się na niego patrzyło...serce się krajało....!!!...Wiedzieliśmy że coś się musiało stać...Był taki smutny...Mieliśmy tylko nadzieję że Ona nie dała mu kosza....!...Bo to by było coś strasznego...!
-Heeej!...Bracieee....co się stało???
-....nic...nie ważne...
-No powiedz!...Będzie Ci lżej!
-Zakochałeś się w niej co??...
-Noom...Ona jest taka śliczna...i kochana..
-No to co się stało??!
Opowiedział nam wszystko...to zn. że nie zdążył jej powiedzieć o swoich uczuciach...
-Wiesz...ale jestem pewien że ona Cię też kocha!!... Widać jak ona na Cb patrzy!!!
-Naprawdę!?- zapytał z nadzieją...
-TAAAK!
uśmiech pojawił się na jego twarzy ;)
Twoimi oczami...;
Płakać ci się chciało...miałaś żal do losu że tak zrobił...to miał być wspaniały wieczór...a stał się okropny...i ten smutek w oczach Niall'a ;/ ...był taki zawiedziony....Byłaś bardzo ciekawa co chciał ci powiedzieć....Zakochałaś się w nim...i to tak na dobre...ale teraz bałaś się że on znowu wyjedzie i Cię zostawi....w twojej głowie zaczęła chodzić myśl że on może też cię kocha...tak bardzo tego chciałaś....
Nie mogłaś usnąć....Więc wzięłaś jakieś tabletki na senne ..tylko tak aby nikt nie widział.....bo byłoby źle...
Z głębokiego snu obudził cię telefon...dzwonił natarczywie...popatrzyłaś na wyświetlacz...nie znałaś tego numeru..
Odebrałaś i...
. . . . .
OCZAMI CHŁOPAKÓW Z 1D..
W końcu odebrała telefon!! ...Dzwoniliśmy my...bo Kochaś już dzwonił ale nie odbierała...i zdołował się jeszcze bardziej ;/ ...
Powracając do rozmowy z nią; miała "naćpany głos"..
-Halloo??
-yyyy...no hej...tu chłopaki z 1D ..
-ooo! heej!
Słychać było że się ożywiła ;*
-Wiesz...bo my mamy sprawę do cb..
-do mnie?!
-nooo...tak ::) bo wiesz [I.T.ULUB.1D] dzwonił do cb...ale nie odbierałaś...a wczoraj wrócił trochę zdołowany...i czy to go olewasz???
-NIEE!...(słychać było że zaczyna płakać...)
. . . . . .
TWOIMI OCZAMI;
No to się rozryczałam na dobre...Oni myśleli że ja go olewam...!...a ja go kochałam...i nie odebrałam telefonu przez głupie tabletki...
-Ja go...k..-Ugryzłam się w język...
-że co?-no i chyba za dużo powiedziałam bo usłyszeli trochę za dużo...
-nicc! muszę kończyć pa!
Jaka ja głupia i oszołomiona...rozłączyłam się...nwm na co liczyłam ale przez godzinę czekałam z telefonem w ręku czekając aż zadzwoni ON..
Po upływie godziny...zadzwoniłam ja!!!!
. . . . . .
OCZAMI TW ULUB Z 1D
Siedząc na kanapie...usłyszałem dźwięk telefonu....poleciałem do niego jak na skrzydłach...miałem nadzieję że dzwoni właśnie ONA..i tak...Ona dzwoniła do mnie!! moje serce zaczęło bić mocniej!!!
-He...-nie zdążyłem nic więcej powiedzieć bo [T.I.] nie pozwoliła mi na to..
-HEEEJ! ...Przepraszam że nie odbierałam...ale spałam..
-WOW...mocny sen masz ....
-No...to po tych głupich ta....-ucięła...a ja zastanawiałem się co chciała powiedzieć..
-po czym??!
-nie nic!!! ... długo zostajecie w Polsce??
-Niee...a;e chciałbym się z Tobą spotkać <333...Kiedy masz czas??
-DZISIAJ!!! <33- wykrzyczała do telefonu...tak jakby tylko czekała na moje zaproszenie..
-Może być o 14;30??
-Jasnee! do zobaczenia!
. . . . . . . . .
TWOIMI OCZAMI ;**
-JUUUUPIIIIII!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! UDAŁO SIĘ UDAŁO SIĘ!!!!! ZAPROSIŁ MNIE NA SPOTKANIE!!!!!!!!!!!
Taak...właśnie były to moje dzikie i niekontrolowane okrzyki radości <333
A później....;
-O NIE!!!...CO JA TERAZ ZAŁOŻĘ???! ...JAK SIĘ UCZESZĘ?! A MAKIJAŻ??!-....no i zaczęła się panika.....Nie wiedziałam od czego zacząć....I nie wiedziałam jak powiedzieć rodzicom...Onie nie byli co do niego przekonani....No ale postawiłam na prawdę;
-Mamo...,Tato...dzisiaj o 14;30 wychodzę z domu...to znaczy chciałam zapytać czy mogę...??
-a gdzie idziesz??-zapytała mama...
-na spotkanie..-starałam się odpowiedzieć zdawkowo...ale mama zawsze wszystko musiała wiedzieć...no i jeszcze tata..
-że na spotkanie to dało się domyślić...ale z kim??
-noo...z [I.T.ULUB1D.] ...mogę czy niee??
-Kochanie...musimy chyba poważnie porozmawiać...
-yyy...no ale o czym???
-właśnie o NIM..!
-możecie jaśniej??!-zaczęłam się denerwować..
-wiesz..że ON jest baaardzo sławny...że kocha GO wiele dziewczyn!...i nie jesteś jedyna...a widać że BARDZO CI SIĘ PODOBA!
-niee.!! to nie tak...traktuję go po prostu jak kumpla!
-mów co chcesz ! my jesteśmy twoimi rodzicami i widzimy co się dzieje!...no ale..powracając do tematu rozmowy..ON JUŻ WKRÓTCE WYJEŻDŻA!...I nie zostawi kariery specjalnie dal CB!!! I musisz być tego świadoma... Dlatego...lepiej będzie dla ciebie im wcześniej sobie to uświadomisz..!
-ALE JA TO WSZYSTKO WIEM! DLACZEGO MÓWICIE MI TO??! JA MAM TEGO DOSYĆ...BO ZAWSZE TYLKO WY JESTEŚCIE NAJMĄDRZEJSI...JA JUŻ NAPRAWDĘ...MAM WYSTARCZAJĄCO LAT...I DAM SOBIE RADE!
-my wcale nie mówimy że nie...po prostu chcemy cię ustrzec!
-Ale przecież wiecie że nie da się dzieci ustrzec przed wszystkim!...Rodzice zawsze powinni wiedzieć , że dzieci uczą sie przede wszystkim na błędach!!!
-no okk..Tylko pamiętaj...przed 23 masz być w domu...i chcemy wiedzieć gdzie idziesz!!
-ohh!...powiem wam później...bo sama jeszcze nie wiem..!
-Ejjj!Moja pannico!...nie zapominaj się! ...rozmawiasz ze starszymi i w dodatku rodzicami!!!! Więc nie podnoś głosu!
-Dobrze przepraszam...-udałaś skruchę..
ALe tak naprawdę to miałaś już dość ciągłego pouczania...zawsze wtrącali się w twoje życie...A ty uważałaś się już za taką dorosłą....i wszystko wiedzącą...czasami myślałaś o napisaniu książki "życie nastolatki" ...oczywiście z pewnością byłoby tam dużo narzekania na rodziców !!
No ale powracając do spotkania na które nie mogłaś się doczekać...Poszłaś do swojego pokoju...i wyrzuciłaś "caaaałą szafę ubrań" ...na łóżko...przejrzałaś wszystko...ale nie znalazłaś nic ciekawego...O pieniądze już głupio Ci było prosić rodziców...nie byliście najbogatsi...po prostu zwyczajna prosta rodzina...z zasadami!..
Wyciągnęłaś ze swojej skarbonki kilka banknotów...i wybrałaś się na zakupy...zadzwoniłaś do BFF i poprosiłaś aby ci towarzyszyła
Zgodziła się od razu!...Uwielbiałaś ją...Tylko nie chciałaś jej powiedzieć po co potrzebne Ci są nowe ubrania...Skoro miałaś kilkanaście nowych w których ani razu nie byłaś...Ale nie chciałaś jej mówić bo ona była tego samego zadania co twoi rodzice...Obawiała się twojego złamanego serca...
Poszłyście na zakupy...o 12'30 wróciłaś do domu...wszystko dzisiaj było w biegu...nawet zakupy trwały ok.godziny;30 ...
Gdy wróciłaś poszłaś pod prysznic ...później czesanie malowanie...i ogólnie upiększanie się ;*....
O 14;00 wyszłaś z domu i poszłaś w umówione miejsce...był to park.... dokładnie...spotkać mieliście się pod wyróżniającym się drzewem ;*... podchodząc pod park od razu takie zauważyłaś....było na nim serce...z napisem "PRINCESS "
Uśmiechnęłaś się i podeszłaś bliżej...zza drzewa wyskoczył Twój ukochany...
tylko teraz wstawiam imię chłopaka...tym razem Niall <33
Tw...OCZAMI; ;**
Jak on wyszedł zza tego drzewa ztymi ślicznymi różami....pokochałam go jeszcze bardziej!
-Hej księżniczko!!!
-Hej książe <33
-To dla Cb... (wręczył ci kwiaty)
-oooo! dziękuuuje!- DAŁAŚ MU BUZIAKA W POLICZEK...
-ooo..co za miłe podziękowanie ;* -zawstydziłaś się...
. . . . . . .
OCZAMI NIALLA
Dała mi buziaka!!...a tego nie daje się chyba każdemu spotkanemu chłopakowi...
Musiałem jakoś jej to powiedzieć...ale nie wiedziałem jak zacząć...
-a więc muszę ci coś powiedzieć...
-nie mogę się doczekać !
-bo wiesz..
-taak??
-ja..
-no błagam Cię Niall...powiedz to w końcu!!!
-KOCHAM..CIĘ!
-JA CB NIALL TEŻ...I TO NAWET NIE WIESZ JAK BARDZO!
SPOJRZELIŚMY SOBIE W OCZY...I ZBLIŻYLIŚMY USTA...BAARDZO POWOLI...AŻ W KOŃCU BYŁY JEDNĄ CAŁOŚCIĄ..!
. . . . .
TWOIMI OCZAMI!
JAK On genialnie całował..<33.Boooże... kocham go jeszcze mocniej!! Po pocałunku poszliśmy na spacer...szliśmy trzymając się za ręce...niestety czas baardzo szybko razem wam mijał...o umówionej godzinie Twój ukochany odprowadził cię do domu...
-pa księżniczko
-pa skarbie...
-kochaaam cię! ,3-powiedział to tak słodko...że musiałam dać mu buziaka!
-rozumiem...że to oznacza że ty mnie też??? -zapytał rozbrajająco ;**
-yhymm...-zrobiłam słodkie oczy i pożegnałam się z nim ..
W DOMU..
Starałam się przejść do swojego pokoju nie zauważona...nie lubiłam opowiadania rodzicom co się kiedy gdzie i dlaczego wydarzyło...
Niestety usłyszałam;
-heej panienko!...a przywitać się już nie potrafisz??
-heeej wszystkim...myślałam że śpicie...
-przyjdę zaraz do cb do pokoju....-powiedziała mama..wiedziałam że zacznie prawić mi swoje gadki pouczające...
-jesteście parą?-zapytała bez wstępów..
-niee...jeszcze nie..-odpowiedziałam po chwili dodając;
-i NIGDY NIE BĘDZIEMY...
-to dobrze że zdajesz sobie z tego sprawę ...dobranoc..
Wyszła...a tobie łzy zaczęły spływać po policzkach...Ty już zrobiłaś sobie nadzieje ...a przecież nic z tego nie będzie...NIE MOŻE BYĆ...ty jesteś w Polsce...w dodatku nie pełnoletnia..a on? ...On jest jednym z najsławniejszych chłopaków na ŚWIECIE!...
POSTANOWIŁAŚ...że nie możecie się więcej razy spotkać, nie możesz robić nadziei i sobie i jemu...!
Jeszcze niedawno...myślałaś o tym co byś zrobiła gdyby jakaś głupia dziewczyna rozbiła twój ukochany zespół...a teraz obawiałaś się że możesz nią być...wtedy nie tylko znienawidziłyby cię inne dziewczyny..ale i ty sama!!!
. . . . . . ... ... . . . .....
OCZAMI CHŁOPAKÓW;
-heej bracie!!!-zawołaliśmy prawi równocześnie!
-ooo...cześć...myślałem że śpicie...<33
-jak moglibyśmy przespać...tak ważne wydarzenie??
-jakie wydarzenie?
-ujrzenie Cię takiego szczęśliwego!..Opowiadaj co się wydarzyło!
-jaa...a wi.ec...-i tak opowiedział nam wszystko...
ON NAPRAWDE SIĘ W NIEJ ZAKOCHAŁ...I BYŁ TAKI SZCZĘŚLIWY.!...OD KILKU MIESIĘCY CHODZIŁ JAK STRUTY ...A TERAZ TAKI HUMOR!!!! OD RAZU UDZIELIŁO SIĘ TO NAM WSZYSTKIM!
. . . . . . . .
Znowu Niall ale Wy możecie wstawiać imię kogo chcecie ;D
Oczami Niall'a...
OHH! Jestem taki szczęśliwy! I ONA..<3.po raz pierwszy w życiu kogoś tak bardzo kocham...!I widać chłopaki też się ucieszyli...nie wiedziałem że wiedzieli o tym że mam doła...
. . .. .. .. . .
TWOIMI OCZAMI
(PÓŹNA NOC)
Zaczęłam czytać książkę...Gdy byłam już mocno wciągnięta...przyszedł sms... <33 ..on Nialla..
Irlandczyk pisał w nim;
"Słodkich snów moja księżniczko...KOCHAM CIĘ ;**"
Gdy to przeczytałam...łzy napłynęły do moich oczu... ;'( ...Dlaczego ja go tak pokochałam??! <333 ... Odpowiedź jest prosta... nie ja jedyna...ON JEST TAKI KOCHANY, CZUŁY I.... <333
Znowu nie mogłam zasnąć...i sięgnęłam...po tabletki...
Po jakiś czasie odpłynęłam w głębokim śnie...Wstałam dopiero o 14;00...obudzona przez BFF...która weszła...bo twoja mama powiedziała że jesteś u siebie..i potrzebujesz chyba wsparcia..
-Hej..kochana ty moja!!..pora wstać!!!!![ T.I.] SŁYSZYSZ?!!! OTWÓRZ WRESZCIE OCZY!!
-yhyym...aaaaaaa...aaaa!-odpowiedziałaś jej dłuugim ziewnięciem...
-coś ty robiła ze te tak długo spisz?? ...
-nicc....
-chodź do łazienki...bo jak twoja mama zobaczy cię w takim stanie to będzie się strasznie martwić...a wiesz że ma teraz dużo pracy...
Ciężkim krokiem dotarłaś do łazienki z BFF... która pomogła ci się pomalować, uczesać i ogólnie doprowadzić do normalnego stanu ale tylko fizycznego...
-Musimy chyba pogadać...i to poważnie!
-chyba...
Usiadłyście u cb w pokoju...poszłaś po coś do picia... przed powtórnym wejściem do twojego pokoju wzięłaś głęboki wdech..
-jestem :) ..-starałaś się robić dobrą minę do złej gry..
-kochana...przyszedł ci sms...
-taak?...ciekawe od kogo...-sięgnełaś po telefon...był to sms od Niall'a....;
"Witaj księżniczko ♥ ...Masz pozdrowienia od chłopaków...zastanawiam się dlaczego nie odpisałaś na poprzedniego sms-a...nie chcę się narzucać ale się martwię- TWÓJ NIALL"
Odłożyłaś telefon na półkę...i wymusiłaś uśmiech do przyjaciółki..
-nie odpiszesz??-zapytała z lekką ironią..
-nic ważnego...
-naprawdę?? ...a od kiedy Niall...nie jest dla cb ważny?? ...od kiedy przestał być twoim światem?? [T.I.] dlaczego nie mówisz mi wszystkiego??! Podobno jestem Twoją przyjaciółką!!!
-To nie tak..! A po za tym skąd wiesz że to Niall??
-pozwoliłam sb przeczytać... Z tobą dzieje się coś złego..i ja naprawdę chcę Ci pomóc...! Rozumiesz??
-nie...Jejku czego chcecie??...wiesz chcę być sama..przepraszam..
- mnie się tak łatwo nie pozbędziesz kochana! Mów mi w tej chwili wszystko po kolei!...mamy duuużo czasu...zostają dziś u cb na noc ;)
Opowiedziałaaaaś jej wszyyyystko...długo to trwało...były łzy...i to nie mało....ale obiecała Ci że nie zostawi cię z tym samą i pomoże ci....
.. .. .. .. .. ..
Niallowi...napisałaś że musicie się spotkać...i to jak najszybciej..zgodził się od razu...Tym razem nie szykowałaś się aż tak jak na poprzednie spotkania...
Nawet nie miałaś na to sił...chciałaś mieć to już za sobą..
.......................................NA RAZIE TYLE...JUŻ WKRÓTCE DALSZA CZĘŚĆ /MRS.Horanowa... <33
posłuchajcie;http://www.youtube.com/watch?v=0OJpbfprVro#t=22
Na początek imagin...Każdy może wstawiać imię jakie chce ;** ...dopiero w środku wstawiłam imię Niall ;** <33
Oto mój pierwszy imagin który dodaję na tego bloga ;**
JEST TUTAJ KILKA CZĘŚCI POŁĄCZONYCH W JEDNĄ CAŁOŚĆ ;** (7CZĘŚĆI ;**)
aaaa...i polecam piosenkę; What Makes You Beautiful - One Direction ft Titanic ;**
<333333
Siedziałaś sb sama w pokoju...byłaś chora...i strasznie Ci się nudziło... Postanowiłaś poprzeglądać stronki o 1D na fb... ;* i natrafiłaś na genialny imagin z piosenkką http://www.youtube.com/watch?v=n7_HMB0_fzQ(genialna polecam ;**)
Zaczęłaś go czytać... był on o końcu 1D :( ... czytając go płakałaś... cały czas...łzy leciały po twoich policzkach jakby ktoś odkręcił kran... :'( to było takie straszne uczucie...gdy pomyślałaś,że możesz kiedyś ich stracić... ;/ !! tak naprawdę uświadomiłaś się dopiero teraz o swoich uczuciach...! KOCHAŁAŚ ICH!... nikt z twojej rodziny tego nie rozumiał...oni uważali że to "tylko pedały" ...kiedyś baaardzo pokłóciłaś się z tatą o to... nikt nie wiedział jak bardzo są oni ważni dla Ciebie..! Myśl o tym że NIGDY ich nie spotkasz...ani nawet nie zobaczysz na żywo napawała cię przeraźliwym lękiem !!! Jednak wiedziałaś że JESTEŚ Z TYM SAMA... bałaś się że wszyscy cię wyśmieją...
Postanowiłaś że nie pozwolisz na to!! ♥ Długo myślałaś co zrobić ...i wpadłaś na pomysł zgromadzenia Directioners gdzieś niedaleko ...z twoich okolic ... napisałaś o tym na większości stronek... Wyznaczyłaś miejsce spotkania...
. . . . . . . .
Przyjechałaś na miejsce godzinę wcześniej... baardzo się obawiałaś że nikogo nie będzie...że wszyscy cię wystawią...
Gdy wybiła godzina spotkania...przyszły dwie sist.... podziękowałaś im ...ale płakać ci się chciało że jest was tylko tyle...ale okazało się że co chwile przychodzą nowe...i uzbierało się was ponad 50 ♥ ...3 z nich leciały na koncert ONE DIRECTION w innym państwie...ale obiecały zabrać kilka drobiazgów...min. ogromny zrobiony przez was plakat o Polsce ♥... Każda obiecała ogłosić jeszcze na stronkach aby inne dziewczyny to zrobiły i zabrały ze sobą ♥ !!! ...
Minął miesiąc...dziewczyny miały lecieć w tym dniu... umówiłyście się na spotkanie, aby się pożegnać i życzyć sobie powodzenia na lotnisku ♥... rodzice nie chcieli cię zawieść...no ale ubłagałaś ich ! ... z dziewczynami umówiłyście się na kontakt telefoniczny...
zadzwoniły podekscytowane piszczą coś do telefonu..ale nic nie zrozumiałaś...dopiero następnego dnia zobaczyłaś wiadomość dnia.. która była wypisana w gazetach i internecie..."O DZIEWCZYNACH KTÓRE PODBIŁY SERCA ONE DIRECTION"
Było tam twoje zdjęcie i podpis " [T.I] to ona podała pomysł i zrealizowała go!!!!"
Byłaś zaskoczona...i oszołomiona...nie wiedziałaś co się dzieje...
Usłyszałaś telefon..ale nie byłaś w stanie go odebrać...odjęło Ci mowę... po kilku minutach do twojego pokoju wpadli twoi rodzice:
- [T.I.]Dzwoniła ciocia z Londynu..i powiedziała że twoje zdjęcie jest w tamtejszej gazecie...i pisze coś o tym że jesteś bohaterką...
-(rozpłakałaś się ze szczęścia a zarazem z niewiedzy co się dzieje)...poprosiłaś że chcesz zostać sama..gdy zadzwonił twój telefon...odebrałaś i usłyszałaś głos jednej z dziewczyn z twojej ekipy..która powiedziała że masz zaproszenie do Londynu od chłopaków z 1D!!... Powiedziałaś:
-przestańcie się ze mnie nabijać...
Tydzień później byłaś już w samolocie do Londynu ze swoimi rodzicami ♥ ...Nadal nie ogarniałaś sytuacji..ale gdy na lotnisku zobaczyłaś ICH było dla Cb jasne że to już nie żarty..!
Podeszli do Ciebie i przywitali się z wami.... Uśmiechnęli się i powiedzieli coś po angielsku..czego kompletnie nie rozumiałaś ;) ...była z nimi jakaś miła i cały czas uśmiechająca się pani...okazało się że jest tłumaczką specjalnie dla Ciebie!! ♥... spędziłaś z nimi najlepszy dzień w swoim życiu...nie mogłaś w to uwierzyć...ale było GENIALNIE ♥ ...miałaś z nimi mnuuustwo zdjęć i autografy dla koleżanek ♥... dostałaś od nich wyjątkowy prezent... zbiór ich płyt ♥... i bilet na koncert w Polsce..!
Gdy się z nimi żegnałaś ryczałaś na dobre...jednak oni powiedzieli że stałaś się ich KSIĘŻNICZKĄ...i nie liczy się odległość i że spotkacie się jeszcze mnóstwo razy !
2 lata później...
NADCHODZI ICH KONCERT...jeszcze tylko tydzień!..albo aż tydzień.. ;* już od ponad roku skreślasz dni w kalendarzu ;**...czekasz i nie możesz się doczekać..i im jest bliżej tym szczęśliwsza jesteś...a zarazem się boisz...!!! W sklepie po ubrania byłaś już tysiąc razy...ale na żadne z tych ubrań nie możesz się zdecydować ;*...
Chłopacy pisali do Ciebie od 2 lat co tydzień...czasami gadałaś z nimi przez skeyp-a....zawsze przed rozmową szykowałaś się ponad godzinę ;* MÓWILI DO Ciebie. "OUR PRINCESS" ♥
Dni strasznie Ci się dłużyły!...nie mogłaś się skupić na niczym!...w szkole byłaś jak zahipnotyzowana...na szczęście ten tydzień miałaś luźny...i nie musiałaś się za wiele uczyć ;** ...
Przez te 2 lata wyjątkowo wzięłaś się za naukę... angielskiego ;* ...wiedziałaś że będzie Ci on bardzo potrzebny...
TEN DZIEŃ!
W nocy nie mogłaś spać...cały czas myślałaś o nich...a zwłaszcza o NIM.(I.TWOJEGO ULUB Z 1D) ...Myślałaś że to po prostu sen...że tak naprawdę nigdy ich nie spotkałaś..ale nie...od 5;30 siedziałaś przy stole w kuchni i myślałaś jak to bd...przez przypadek upuściłaś szklankę z sokiem...
I wtedy do kuchni weszła twoja mama... ♥ przytuliła Cię mocno i powiedziała;
-KOCHAM CIĘ...I przestań się już tak stresować..Oni o Tobie pamiętają...
-a jeżeli nie..
-ohh..kochanie..idź już spać i nie martw się WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE! ♥
Miałaś taką genialną mamę...♥ NIGDY I ZA NIC NA ŚWIECIE BYŚ JEJ NIE WYMIENIŁA....MIMO ŻE CZASAMI CIĘ DENERWOWAŁA ALE CHCIAŁA DOBRZE!! ♥
OK.8;00 udało ci się zasnąć ... Miałaś cudowny sen ♥...byli tam oni ♥ śliczni,kochani, czuli ♥ !..
wstałaś ok.11;00- zeszłaś na śniadanie, gdzie wszyscy cię przywitali z uśmiechem... ;* Na dworze było tak pięknie...słońce świeciło... ♥ Koncert miał być o godz. 18.00 ...nie wiedziałaś co ze sobą zrobić.... wszystko strasznie ci się dłużyło...Po śniadaniu powiedziałaś że dzisiaj ty zmywasz naczynia...( wszyscy bardzo się zdziwili ;) ) No ale ty musiałaś coś zrobić żeby ten czas szybciej minął ... Po zmywaniu naczyń ( wyjątkowo i w tym dniu niestety zmywanie wyszło ci bardzo szybko ;**) poszłaś do swojego pokoju...jeszcze raz zobaczyć przygotowanie ubranie na koncert...wszystko miałaś zaplanowane do najmniejszego szczegółu...
O godz. 14 poszłaś się wykąpać... później specjalnie na tę okazję przyjechała twoja ciocia fryzjerka aby cię uczesać... ślicznie pomalowała ci paznokcie... ubrałaś się i byłaś już gotowa ♥ ... jak reszta domowników cie zobaczyła...byli oszołomieni ;* i zachwyceni ♥...
Droga samochodem wydawała ci się wiecznością ...Na miejscu gdy przechodziłaś przez bramę byłaś najszczęśliwszą nastolatką na Ziemi ♥ Później pamiętasz tylko przez mgłę..aż do momentu gdy ich zobaczyłaś... stali tam na scenie i witali się ze wszystkimi zgromadzonymi ;**
.. Chwilę później usłyszałaś czyjeś słowa; Pani[ T. DANE ]-Princess?? ..
- yyy...no tak - byłaś strasznie zakłopotana...
Byli to trzej dobrze zbudowani mężczyźni (jak się okazało ochroniarze Zayna, Liama,Nialla, Louisa i Harrego...) -Pójdzie pani z nami ;)-powiedzieli...
-aleee....dlaczego ??? o.O
-Ponieważ chłopacy chcieli tam Panienkę zaprosić..
Przedzieraliście się przez rozwrzeszczane tłumy...wiele dziewczyn płakało..gdy szłaś usłyszałaś w mikrofonie słowa(twojego ulub.) ;
- A teraz zapraszamy na scenę naszą księżniczkę ♥ [T.I.]..-.jesteśmy tu dzięki jej akcji...i bardzo chcieliśmy jej podziękować... ZAPRASZAMY CIĘ ♥
Weszłaś ze łzami w oczach... Byłaś taka zaskoczona...i szczęśliwa!..
Specjalnie dla Ciebie zaśpiewali WMYB!! ♥ Byłaś tak strasznie szczęśliwa!!!...
Na tym koncercie dawali z siebie wszystko... i powiedzieli że zakochali się we wszystkich Directionerkach z Polski <333! Reszta widziana była przez ciebie jak przez mgłę..ale wiesz że był to najszczęśliwszy dzień w twoim życiu!!!
Koncert zbliżał się do końca ;/ ... Śpiewali już ostatnią piosenkę ( tyle że ostatnia miała być już ok. 5 piosenek temu ;** )Ciebie poprosili abyś poszła do ich garderoby...
. . . . . . . .
Weszłaś do ich garderoby...i czekałaś ....Po chwili zaczęli wchodzić chłopacy ; najpierw Niall, Lou, Zayn, Liam, i Harry ;**
Podeszli do Ciebie i Cię przytulili ;** Witając ; "HEY OUR PRINCESS" ...łzy zleciały Ci pi policzkach ;*** !...
Podszedł do Ciebie [ T.ULUB Z 1D] i powiedział;
-Zaczekasz na mnie chwileczkę??....chciałbym gdzieś Cię zabrać... ;*
-TAAAAK...! -(ohh..jaka ty byłaś wtedy szczęśliwa!!! <333)
...po ok. 5 min.
-Chłopaki...ja za niedługo przyjdę...idę odprowadzić [T.I]..
-Jasne...
Wychodząc usłyszałaś głos jednego z chłopaków..;
-No to nasz kochany [I.ULUB 1D] wpadł po uszy... !
Uśmiechnęłaś się tylko... Twój towarzysz nawet tego nie usłyszał...był tak wpatrzony w Ciebie..!
On tak słodko się do Ciebie uśmiechał!!!! <333 ..Gdy dochodziliście pod bramę główną...On ;
-Muszę Ci coś powiedzieć....
-Taaak? <333
-Wiesz...- I WTEDY PRZYSZLI TWOI RODZICE!!!
-Witajcie :)- przywitali się z wami...
JAKA TY BYŁAŚ NA NICH WŚCIEKŁA!!!
-Hej...
-Dobry wieczór!- Powiedział chłopak...ale widać było lekki zawód...było Ci tak smutno...pożegnaliście się..i ty poszłaś z rodzicami do domu...
. . . . . .
OCZAMI TWOJEGO ULUBIEŃCA..
-Miałem jej już to powiedzieć...ale przyszli jej rodzice....jestem taki wściekły na siebie że nie zrobiłem tego wcześniej tylko tak długo milczałem....
wracając do chłopaków...Gdy wszedłem do garderoby zaległa cisza...a ja chciałem żeby nie zwracali na mnie uwagi.. ;/
. . . . . .
Oczami reszty 1D
On wszedł do garderoby taki smutny że gdy się na niego patrzyło...serce się krajało....!!!...Wiedzieliśmy że coś się musiało stać...Był taki smutny...Mieliśmy tylko nadzieję że Ona nie dała mu kosza....!...Bo to by było coś strasznego...!
-Heeej!...Bracieee....co się stało???
-....nic...nie ważne...
-No powiedz!...Będzie Ci lżej!
-Zakochałeś się w niej co??...
-Noom...Ona jest taka śliczna...i kochana..
-No to co się stało??!
Opowiedział nam wszystko...to zn. że nie zdążył jej powiedzieć o swoich uczuciach...
-Wiesz...ale jestem pewien że ona Cię też kocha!!... Widać jak ona na Cb patrzy!!!
-Naprawdę!?- zapytał z nadzieją...
-TAAAK!
uśmiech pojawił się na jego twarzy ;)
Twoimi oczami...;
Płakać ci się chciało...miałaś żal do losu że tak zrobił...to miał być wspaniały wieczór...a stał się okropny...i ten smutek w oczach Niall'a ;/ ...był taki zawiedziony....Byłaś bardzo ciekawa co chciał ci powiedzieć....Zakochałaś się w nim...i to tak na dobre...ale teraz bałaś się że on znowu wyjedzie i Cię zostawi....w twojej głowie zaczęła chodzić myśl że on może też cię kocha...tak bardzo tego chciałaś....
Nie mogłaś usnąć....Więc wzięłaś jakieś tabletki na senne ..tylko tak aby nikt nie widział.....bo byłoby źle...
Z głębokiego snu obudził cię telefon...dzwonił natarczywie...popatrzyłaś na wyświetlacz...nie znałaś tego numeru..
Odebrałaś i...
. . . . .
OCZAMI CHŁOPAKÓW Z 1D..
W końcu odebrała telefon!! ...Dzwoniliśmy my...bo Kochaś już dzwonił ale nie odbierała...i zdołował się jeszcze bardziej ;/ ...
Powracając do rozmowy z nią; miała "naćpany głos"..
-Halloo??
-yyyy...no hej...tu chłopaki z 1D ..
-ooo! heej!
Słychać było że się ożywiła ;*
-Wiesz...bo my mamy sprawę do cb..
-do mnie?!
-nooo...tak ::) bo wiesz [I.T.ULUB.1D] dzwonił do cb...ale nie odbierałaś...a wczoraj wrócił trochę zdołowany...i czy to go olewasz???
-NIEE!...(słychać było że zaczyna płakać...)
. . . . . .
TWOIMI OCZAMI;
No to się rozryczałam na dobre...Oni myśleli że ja go olewam...!...a ja go kochałam...i nie odebrałam telefonu przez głupie tabletki...
-Ja go...k..-Ugryzłam się w język...
-że co?-no i chyba za dużo powiedziałam bo usłyszeli trochę za dużo...
-nicc! muszę kończyć pa!
Jaka ja głupia i oszołomiona...rozłączyłam się...nwm na co liczyłam ale przez godzinę czekałam z telefonem w ręku czekając aż zadzwoni ON..
Po upływie godziny...zadzwoniłam ja!!!!
. . . . . .
OCZAMI TW ULUB Z 1D
Siedząc na kanapie...usłyszałem dźwięk telefonu....poleciałem do niego jak na skrzydłach...miałem nadzieję że dzwoni właśnie ONA..i tak...Ona dzwoniła do mnie!! moje serce zaczęło bić mocniej!!!
-He...-nie zdążyłem nic więcej powiedzieć bo [T.I.] nie pozwoliła mi na to..
-HEEEJ! ...Przepraszam że nie odbierałam...ale spałam..
-WOW...mocny sen masz ....
-No...to po tych głupich ta....-ucięła...a ja zastanawiałem się co chciała powiedzieć..
-po czym??!
-nie nic!!! ... długo zostajecie w Polsce??
-Niee...a;e chciałbym się z Tobą spotkać <333...Kiedy masz czas??
-DZISIAJ!!! <33- wykrzyczała do telefonu...tak jakby tylko czekała na moje zaproszenie..
-Może być o 14;30??
-Jasnee! do zobaczenia!
. . . . . . . . .
TWOIMI OCZAMI ;**
-JUUUUPIIIIII!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! UDAŁO SIĘ UDAŁO SIĘ!!!!! ZAPROSIŁ MNIE NA SPOTKANIE!!!!!!!!!!!
Taak...właśnie były to moje dzikie i niekontrolowane okrzyki radości <333
A później....;
-O NIE!!!...CO JA TERAZ ZAŁOŻĘ???! ...JAK SIĘ UCZESZĘ?! A MAKIJAŻ??!-....no i zaczęła się panika.....Nie wiedziałam od czego zacząć....I nie wiedziałam jak powiedzieć rodzicom...Onie nie byli co do niego przekonani....No ale postawiłam na prawdę;
-Mamo...,Tato...dzisiaj o 14;30 wychodzę z domu...to znaczy chciałam zapytać czy mogę...??
-a gdzie idziesz??-zapytała mama...
-na spotkanie..-starałam się odpowiedzieć zdawkowo...ale mama zawsze wszystko musiała wiedzieć...no i jeszcze tata..
-że na spotkanie to dało się domyślić...ale z kim??
-noo...z [I.T.ULUB1D.] ...mogę czy niee??
-Kochanie...musimy chyba poważnie porozmawiać...
-yyy...no ale o czym???
-właśnie o NIM..!
-możecie jaśniej??!-zaczęłam się denerwować..
-wiesz..że ON jest baaardzo sławny...że kocha GO wiele dziewczyn!...i nie jesteś jedyna...a widać że BARDZO CI SIĘ PODOBA!
-niee.!! to nie tak...traktuję go po prostu jak kumpla!
-mów co chcesz ! my jesteśmy twoimi rodzicami i widzimy co się dzieje!...no ale..powracając do tematu rozmowy..ON JUŻ WKRÓTCE WYJEŻDŻA!...I nie zostawi kariery specjalnie dal CB!!! I musisz być tego świadoma... Dlatego...lepiej będzie dla ciebie im wcześniej sobie to uświadomisz..!
-ALE JA TO WSZYSTKO WIEM! DLACZEGO MÓWICIE MI TO??! JA MAM TEGO DOSYĆ...BO ZAWSZE TYLKO WY JESTEŚCIE NAJMĄDRZEJSI...JA JUŻ NAPRAWDĘ...MAM WYSTARCZAJĄCO LAT...I DAM SOBIE RADE!
-my wcale nie mówimy że nie...po prostu chcemy cię ustrzec!
-Ale przecież wiecie że nie da się dzieci ustrzec przed wszystkim!...Rodzice zawsze powinni wiedzieć , że dzieci uczą sie przede wszystkim na błędach!!!
-no okk..Tylko pamiętaj...przed 23 masz być w domu...i chcemy wiedzieć gdzie idziesz!!
-ohh!...powiem wam później...bo sama jeszcze nie wiem..!
-Ejjj!Moja pannico!...nie zapominaj się! ...rozmawiasz ze starszymi i w dodatku rodzicami!!!! Więc nie podnoś głosu!
-Dobrze przepraszam...-udałaś skruchę..
ALe tak naprawdę to miałaś już dość ciągłego pouczania...zawsze wtrącali się w twoje życie...A ty uważałaś się już za taką dorosłą....i wszystko wiedzącą...czasami myślałaś o napisaniu książki "życie nastolatki" ...oczywiście z pewnością byłoby tam dużo narzekania na rodziców !!
No ale powracając do spotkania na które nie mogłaś się doczekać...Poszłaś do swojego pokoju...i wyrzuciłaś "caaaałą szafę ubrań" ...na łóżko...przejrzałaś wszystko...ale nie znalazłaś nic ciekawego...O pieniądze już głupio Ci było prosić rodziców...nie byliście najbogatsi...po prostu zwyczajna prosta rodzina...z zasadami!..
Wyciągnęłaś ze swojej skarbonki kilka banknotów...i wybrałaś się na zakupy...zadzwoniłaś do BFF i poprosiłaś aby ci towarzyszyła
Zgodziła się od razu!...Uwielbiałaś ją...Tylko nie chciałaś jej powiedzieć po co potrzebne Ci są nowe ubrania...Skoro miałaś kilkanaście nowych w których ani razu nie byłaś...Ale nie chciałaś jej mówić bo ona była tego samego zadania co twoi rodzice...Obawiała się twojego złamanego serca...
Poszłyście na zakupy...o 12'30 wróciłaś do domu...wszystko dzisiaj było w biegu...nawet zakupy trwały ok.godziny;30 ...
Gdy wróciłaś poszłaś pod prysznic ...później czesanie malowanie...i ogólnie upiększanie się ;*....
O 14;00 wyszłaś z domu i poszłaś w umówione miejsce...był to park.... dokładnie...spotkać mieliście się pod wyróżniającym się drzewem ;*... podchodząc pod park od razu takie zauważyłaś....było na nim serce...z napisem "PRINCESS "
Uśmiechnęłaś się i podeszłaś bliżej...zza drzewa wyskoczył Twój ukochany...
tylko teraz wstawiam imię chłopaka...tym razem Niall <33
Tw...OCZAMI; ;**
Jak on wyszedł zza tego drzewa ztymi ślicznymi różami....pokochałam go jeszcze bardziej!
-Hej księżniczko!!!
-Hej książe <33
-To dla Cb... (wręczył ci kwiaty)
-oooo! dziękuuuje!- DAŁAŚ MU BUZIAKA W POLICZEK...
-ooo..co za miłe podziękowanie ;* -zawstydziłaś się...
. . . . . . .
OCZAMI NIALLA
Dała mi buziaka!!...a tego nie daje się chyba każdemu spotkanemu chłopakowi...
Musiałem jakoś jej to powiedzieć...ale nie wiedziałem jak zacząć...
-a więc muszę ci coś powiedzieć...
-nie mogę się doczekać !
-bo wiesz..
-taak??
-ja..
-no błagam Cię Niall...powiedz to w końcu!!!
-KOCHAM..CIĘ!
-JA CB NIALL TEŻ...I TO NAWET NIE WIESZ JAK BARDZO!
SPOJRZELIŚMY SOBIE W OCZY...I ZBLIŻYLIŚMY USTA...BAARDZO POWOLI...AŻ W KOŃCU BYŁY JEDNĄ CAŁOŚCIĄ..!
. . . . .
TWOIMI OCZAMI!
JAK On genialnie całował..<33.Boooże... kocham go jeszcze mocniej!! Po pocałunku poszliśmy na spacer...szliśmy trzymając się za ręce...niestety czas baardzo szybko razem wam mijał...o umówionej godzinie Twój ukochany odprowadził cię do domu...
-pa księżniczko
-pa skarbie...
-kochaaam cię! ,3-powiedział to tak słodko...że musiałam dać mu buziaka!
-rozumiem...że to oznacza że ty mnie też??? -zapytał rozbrajająco ;**
-yhymm...-zrobiłam słodkie oczy i pożegnałam się z nim ..
W DOMU..
Starałam się przejść do swojego pokoju nie zauważona...nie lubiłam opowiadania rodzicom co się kiedy gdzie i dlaczego wydarzyło...
Niestety usłyszałam;
-heej panienko!...a przywitać się już nie potrafisz??
-heeej wszystkim...myślałam że śpicie...
-przyjdę zaraz do cb do pokoju....-powiedziała mama..wiedziałam że zacznie prawić mi swoje gadki pouczające...
-jesteście parą?-zapytała bez wstępów..
-niee...jeszcze nie..-odpowiedziałam po chwili dodając;
-i NIGDY NIE BĘDZIEMY...
-to dobrze że zdajesz sobie z tego sprawę ...dobranoc..
Wyszła...a tobie łzy zaczęły spływać po policzkach...Ty już zrobiłaś sobie nadzieje ...a przecież nic z tego nie będzie...NIE MOŻE BYĆ...ty jesteś w Polsce...w dodatku nie pełnoletnia..a on? ...On jest jednym z najsławniejszych chłopaków na ŚWIECIE!...
POSTANOWIŁAŚ...że nie możecie się więcej razy spotkać, nie możesz robić nadziei i sobie i jemu...!
Jeszcze niedawno...myślałaś o tym co byś zrobiła gdyby jakaś głupia dziewczyna rozbiła twój ukochany zespół...a teraz obawiałaś się że możesz nią być...wtedy nie tylko znienawidziłyby cię inne dziewczyny..ale i ty sama!!!
. . . . . . ... ... . . . .....
OCZAMI CHŁOPAKÓW;
-heej bracie!!!-zawołaliśmy prawi równocześnie!
-ooo...cześć...myślałem że śpicie...<33
-jak moglibyśmy przespać...tak ważne wydarzenie??
-jakie wydarzenie?
-ujrzenie Cię takiego szczęśliwego!..Opowiadaj co się wydarzyło!
-jaa...a wi.ec...-i tak opowiedział nam wszystko...
ON NAPRAWDE SIĘ W NIEJ ZAKOCHAŁ...I BYŁ TAKI SZCZĘŚLIWY.!...OD KILKU MIESIĘCY CHODZIŁ JAK STRUTY ...A TERAZ TAKI HUMOR!!!! OD RAZU UDZIELIŁO SIĘ TO NAM WSZYSTKIM!
. . . . . . . .
Znowu Niall ale Wy możecie wstawiać imię kogo chcecie ;D
Oczami Niall'a...
OHH! Jestem taki szczęśliwy! I ONA..<3.po raz pierwszy w życiu kogoś tak bardzo kocham...!I widać chłopaki też się ucieszyli...nie wiedziałem że wiedzieli o tym że mam doła...
. . .. .. .. . .
TWOIMI OCZAMI
(PÓŹNA NOC)
Zaczęłam czytać książkę...Gdy byłam już mocno wciągnięta...przyszedł sms... <33 ..on Nialla..
Irlandczyk pisał w nim;
"Słodkich snów moja księżniczko...KOCHAM CIĘ ;**"
Gdy to przeczytałam...łzy napłynęły do moich oczu... ;'( ...Dlaczego ja go tak pokochałam??! <333 ... Odpowiedź jest prosta... nie ja jedyna...ON JEST TAKI KOCHANY, CZUŁY I.... <333
Znowu nie mogłam zasnąć...i sięgnęłam...po tabletki...
Po jakiś czasie odpłynęłam w głębokim śnie...Wstałam dopiero o 14;00...obudzona przez BFF...która weszła...bo twoja mama powiedziała że jesteś u siebie..i potrzebujesz chyba wsparcia..
-Hej..kochana ty moja!!..pora wstać!!!!![ T.I.] SŁYSZYSZ?!!! OTWÓRZ WRESZCIE OCZY!!
-yhyym...aaaaaaa...aaaa!-odpowiedziałaś jej dłuugim ziewnięciem...
-coś ty robiła ze te tak długo spisz?? ...
-nicc....
-chodź do łazienki...bo jak twoja mama zobaczy cię w takim stanie to będzie się strasznie martwić...a wiesz że ma teraz dużo pracy...
Ciężkim krokiem dotarłaś do łazienki z BFF... która pomogła ci się pomalować, uczesać i ogólnie doprowadzić do normalnego stanu ale tylko fizycznego...
-Musimy chyba pogadać...i to poważnie!
-chyba...
Usiadłyście u cb w pokoju...poszłaś po coś do picia... przed powtórnym wejściem do twojego pokoju wzięłaś głęboki wdech..
-jestem :) ..-starałaś się robić dobrą minę do złej gry..
-kochana...przyszedł ci sms...
-taak?...ciekawe od kogo...-sięgnełaś po telefon...był to sms od Niall'a....;
"Witaj księżniczko ♥ ...Masz pozdrowienia od chłopaków...zastanawiam się dlaczego nie odpisałaś na poprzedniego sms-a...nie chcę się narzucać ale się martwię- TWÓJ NIALL"
Odłożyłaś telefon na półkę...i wymusiłaś uśmiech do przyjaciółki..
-nie odpiszesz??-zapytała z lekką ironią..
-nic ważnego...
-naprawdę?? ...a od kiedy Niall...nie jest dla cb ważny?? ...od kiedy przestał być twoim światem?? [T.I.] dlaczego nie mówisz mi wszystkiego??! Podobno jestem Twoją przyjaciółką!!!
-To nie tak..! A po za tym skąd wiesz że to Niall??
-pozwoliłam sb przeczytać... Z tobą dzieje się coś złego..i ja naprawdę chcę Ci pomóc...! Rozumiesz??
-nie...Jejku czego chcecie??...wiesz chcę być sama..przepraszam..
- mnie się tak łatwo nie pozbędziesz kochana! Mów mi w tej chwili wszystko po kolei!...mamy duuużo czasu...zostają dziś u cb na noc ;)
Opowiedziałaaaaś jej wszyyyystko...długo to trwało...były łzy...i to nie mało....ale obiecała Ci że nie zostawi cię z tym samą i pomoże ci....
.. .. .. .. .. ..
Niallowi...napisałaś że musicie się spotkać...i to jak najszybciej..zgodził się od razu...Tym razem nie szykowałaś się aż tak jak na poprzednie spotkania...
Nawet nie miałaś na to sił...chciałaś mieć to już za sobą..
.......................................NA RAZIE TYLE...JUŻ WKRÓTCE DALSZA CZĘŚĆ /MRS.Horanowa... <33
posłuchajcie;http://www.youtube.com/watch?v=0OJpbfprVro#t=22
poniedziałek, 10 czerwca 2013
Hej, jestem Julka i będę się podpisywać Kevin :) Ten imagin napisałam już dosyć dawno;)Od razu przepraszam za wszystkie błędy.....
IMAGINE-Niall
Nagle wszystko zaczęło iść nie tak jak powinno, całe Moje cudne, szczęśliwe życie się rozpadło! Wszystko się popsuło w jednej chwili..... Zaczęłam się kłócić z rodzicami, Chłopak który mi się podobał ośmieszył mnie przed całą klasą, Moi przyjaciele jak sądziłam się ode mnie odsunęli, stałam się im obojętna......Zawsze się dobrze uczyłam a teraz, mam już kilka jedynek na swoim kącie, Zaczęłam wagarować, przeklinać nie będę wymieniać dalej co się ze mną działo ale najgorsze były wieczory, te samotne wieczory spędzone sam na sam w czterech ścianach,w odosobnieniu co trwało już kilka tygodni. Siadałam, paczyłam w swojemu odbicie w lustrze i przyglądałam się sobie i mojemu żałosnemu życiu! I tak siedziałam, krzyczałam i płakałam......
Miałam dość tej sytuacji, miałam dość łez, miałam dość użalania się nad sobą,Miałam dość tej obojętności......... Zbliżała się sobota którą wybrałam jako mój ostatni dzień...
PIĄTEK
Poszłam do szkoły ale tylko na pierwszą lekcję,chciałam się ze wszystkimi pożegnać, nawet z tymi przez których tak cierpiałam, ale gdy byłam przed wejściem do szkoły do głowy przyszła mi myśl.... Czy ktoś ma ochotę się ze mną żegnać??? Ale szybko się jej pozbyłam nie chciałam sama psuć sobie ostatnich dni... Do rozpoczęcia lekcji pozostało mi jeszcze 40 minut, więc postanowiłam wykorzystać je na napisaniu 3 listów pożegnalnych... Moja śmierć miała być idealna taka jaka jest w filmach, a w dobrych filmach wszyscy którzy chcą popełnić samobójstwo piszą listy pożegnalne tak jest sentymentalnie, idealnie.....
List pierwszy-Napisałam go do chłopaka który mi się podobał ale okazał się być totalnym dupkiem! Napisałam mu że jest nie warty mojej uwagi.... Ale tak jak w każdym dobrym liście pożegnalnym że to co się stało albo raczej się stanie to nie jego wina i żeby się nie obwiniał za mój koniec......
List drugi-Był do moich pseudo przyjaciół których i tak kochałam, za dużo razem przeszliśmy żeby tak po porostu zapomnieć o tym co było. Dlatego właśnie to napisałam im w liście, opisałam moje uczucie w tej sprawie, opisałam to jak się poczułam odrzucona....Ale tak jak w każdym dobrym liście pożegnalnym że to co się stało albo raczej się stanie to nie ich wina i żeby się nie obwiniali za mój koniec......
List trzeci-Pisałam go z myślą o moich rodzicach.Oczywiście napisałam że bardzo ich kocham i że to co robię to tylko i wyłącznie moja decyzja i nasze kłótnie czy ich brak nie mają wpływu na moje postępowanie.....No i to co dobre dziecko napisać powinno w liście pożegnalnym......
Moje rozmyślanie nad dobraniem odpowiednich słów przerwał dzwonek. Więc uśmiechnęłam się do siebie i poszłam pod sale numer 6 była to moja ulubiona sala a tak się złożyło że miałam w niej pierwszą lekcję. Mogłam się tego spodziewać że pani postanowi sprawdzić czy na tą lekcje się przygotowałam i mnie wziąć do odpowiedzi no i mogłam się spodziewać że dostanę jedynkę! Ale potem uciekłam..... Wychodząc z klasy popatrzyłam tylko na śmiejące się szyderczo twarze moich kolegów i skierowałam się ku wyjściu.
Postanowiłam się przejść po mieście.
Po raz ostatni weszłam do mojego ulubionego sklepu gdzie kupiłam sobie specjalnie na jutrzejszy dzień srebrną sukienkę do kolan która idealnie pasowała do mojej cery i koloru włosów, świetnie też podkreślała moją figurę i kolor oczu. Po prostu była idealna na jutro.
Po raz ostatni udałam się do kina na nowy jakiś głupi film o nie szczęśliwej miłości......
Po raz ostatni powąchałam fiołki moje ulubione kwiatki w kwiaciarni która leżała na drugim końcu miasta.....
Po raz ostatni zjadłam zapiekankę w mojej ulubionej niewielkiej kawiarence kilka ulic od mojego mieszkania....
Po raz ostatni widziałam zachód słońca, lubiłam je oglądać siedząc na dachu wysokiego wierzowca....
Po raz ostatni poszłam w nocy do parku.....Było już późno więc nikogo już tam nie było. Położyłam się na jednej z drewnianych ławek.... I sama nie wiem kiedy moje oczy wypełniły się słonymi łzami... Rozryczałam się jak dziecko kiedy zabierze mu się zabawkę. Obsunęłam się z ławki i usiadłam na zimnej trawie, podkurczyłam kolana i schowałam w w nie głowę z moim rozmazanym jak przypuszczam makijażem. Wśród moich głośnych myśli dało się usłyszeć tupanie zmierzające w moim kierunku. Poczułam przyjemny dotyk ręką na moim prawym ramieniu, podniosłam głowę do góry i ujrzałam z zapłakanych oczu przystojnego blondyna.........-Hej, wszystko w porządku- Usłyszałam jego niezwykle przyjemny głos- Nie płacz-Powiedział czule- Jestem Niall-Wiedziałam kim jest i pewnie skakałabym teraz z radości że go poznałam,ale nie dziś..... Nie odpowiedziałam mu jak mam na imię. Chłopak usiadł obok mnie..... -To może chcesz porozmawiać? Wiesz ja jestem świetnym słuchaczem....-uśmiechną się delikatnie. W dalszym ciągu mu nie odpowiedziałam.-Mogę ci jakoś pomóc, zrobię wszystko tylko proszę przestań płakać, Kobiety nie zasługują by popłynęła im z oczu choć jedna łza.....- Uśmiechną się do mnie
-Możesz mnie przytulić -W końcu postanowiłam coś z siebie w krztusić
-Sam chciałem to zaproponować-powiedział po czym ja się uśmiechnęłam i otarłam łzę spływającą z mojego policzka-Pięknie się uśmiechasz- usłyszałam z jego ust-powinnaś to robić częściej- dodał po chwili obejmując mnie ramieniem- nie odpowiedziałam mu.... Oparłam głowę na jego ramieniu a po moich policzkach spłynęło jeszcze kilka łez......
Właśnie w tej chwili poczułam się kompletnie inaczej niż przez ostatnie tygodnie, w końcu nie byłam sama, w końcu ktoś się mną zainteresował, w końcu nie poczułam się tylko powietrzem....... ale to nie wpłynęło na moją decyzje, w dalszym ciągu uważałam że powinnam odejść. No bo zapewne więcej już nie spotkam Nialla, zapomni o mnie....
Minęło kilka minut kiedy blondyn się odezwał- Czekaj ty znasz moje imię a je twojego nie! -Jednak nie przerwał mnie przytulać
- Jestem (T.I)
-Miło mi Cię poznać
-mi ciebie również - Zaśmialiśmy się. Odsunęłam się od niego, Chciałam po patrzeć mu w cuuuuuuudne oczy... Bo z moich nie kontrolowanie znów poleciały łzy.....Chłopak otarł je z moich policzek, robił to bardzo delikatnie, z wielkim uczuciem.....
-Tak przypuszczam że to głupio zabrzmi- Zaczął nie pewnie- Ale chcesz dziś u mnie przenocować?-Kontynuował równie nie pewnie-Oczywiście w innej sypialni, Po prostu uważam że nie powinnaś być teraz sama.....-popatrzył mi w oczy
Po chwili mu odpowiedziałam: - Ja muszę wracać do domu-wypowiadając to zdanie byłam bardzo zdecydowana i przekonująca.
-Rozumiem..... To może chociaż dasz się odprowadzić?-Spytał z większą odwagą i nadzieją w głosie.....
-Ok......
Za jakieś półgodziny znaleźliśmy się pod moim domem.......
-To tutaj- Powiedziałam przerywają nasze śmiechy.... Musiało być Naprawdę późno bo na ulicach nie było już widać żywej duszy
-Szkoda....-Odpowiedział mi-Tak trudno mi się z tobą rozstać.......
-Wiesz zaprosiłabym Cię do siebie.... Ale mam remont-Kłamałam
-Nie ma sprawy- Uśmiechnął się
- Muszę spadać-Przerwałam ciszę
-Mam nadzieję że się jeszcze zobaczymy- Popatrzył mi w oczy....
Chyba chciał mnie pocałować , a ja nie mogłam do tego dopuścić więc się odsunęłam i popchałam drzwi frontowe
-Cieszę się że pisane mi było Cię poznać- powiedziałam poważnym głosem
-Do zobaczenia- usłyszałam jego ciepły głos
Zamknęłam drzwi i w myślach mu odpowiedziałam:chyba raczej nie..... Skierowałam się ku sypialni i rzuciłam się na nie pościelone łóżko Szybko zasnęłam z wielkim uśmiechem na twarzy
Sobota
Obudziłam się z równie wielkim uśmiechem co i zasnęłam... Ale tym razem cieszyłam się z innego powodu.... Wczoraj myślałam o Niallu a dzisiaj powodem mojej radości był Koniec, Ucieczka..... Wzięłam głęboki oddech po czym się podniosłam do pozycji siedzącej. Zerknęłam na zegarek który wskazywał 09:09 Pomyślałam że ''Ktoś mnie kocha albo ktoś o mnie myśli'' Ale kto? Wstałam na nogi i skierowałam się ku oknu które otworzyłam na oścież, Oparłam Ręce na parapecie, Zamknęłam oczy i czułam jak promienie słońca muskają moją twarz, było to przyjemne, rozejrzałam się po ulicy i spieszących się ludziach..... Ja nie musiałam się spieszyć...... Byłam bardzo spokojna.....
Udałam się do kuchni gdzie wstawiłam wodę na herbatę, otworzyłam lodówkę i zastanawiałam się co ziem na ostatnie śniadanie. Stwierdziłam że to musi być coś pysznego, wyrafinowanego.... Więc nie czekając długo chwyciłam za telefon i wybrałam dobrze znany mi numer...... Pizzeria! - Tak idealny ostatni posiłek, nie muszę w końcu już dbać o linię więc....
Czekając na posiłek poszłam do łazienki wziąć prysznic. Pomyślałam że to dobrze że wczoraj wpadłam na Nialla, cieszę się że z nim mogłam spędzić ostatni wieczór...... Jednak ani moje rozmyślenia, ani mój prysznic nie trwał długo. Usłyszałam dzwonek do drzwi był to dostawca, ale nie pizzy, no tak wczoraj zamówiłam 2 tony płatków róż.... Wim to trochę głupie ale i romantyczne co nie...... Nom, więc w romantycznym nastroju przykryłam podłogę mojej łazienki, sypialni i korytarzy pierzyną herbacianych róż!
-Wow, więc tak wyglądają 2 tony róż-odezwałam się do siebie-mogłam to sobie jakoś zaplanować zostało mi jeszcze 8 pudełek płatków nie chcę żeby się zmarnowały-Na chwilę mój głos ucichł, zaczęłam rozmyślać dlaczego gadam do siebie. W każdym razie zbliżyłam się do okna wzięłam do rąk jeden z dużych kartonów a po przechodniach spłyną deszcz herbacianych płatków. Nie obchodziło mnie za bardzo co myśleli..... Dzń,Dzń usłyszałam dzwonek do drzwi.
-Dzień dobry -powitałam ciepło dostawce pizzy. Popatrzył na mnie jak na wariatkę widząc jak wygląda podłoga mojego domu ale to nic, to nie było dla mnie ważne.
Ze smakiem zjadłam śniadanie, posprzątałam po sobie i pomyślałam że to już czas...... Weszłam do sypialni, założyłam srebrną sukienką którą wczoraj kupiłam pasowała idealnie! Ściągnęłam fioletowe baletki tak bym była boso. Udałam się przed lustro Rozczesałam włosy i starannie ułożyłam je na moich ramionach. Przypudrowałam jasno twarz i zrobiłam delikatny makijaż. Podkreśliłam oczy czarnym tuszę do rzęs i posmarowałam usta błyszczykiem tak żeby się błyszczały. Sięgnęłam do szafki nad umywalką która była wypełniona różnej wielkości świeczkami. Rozstawiłam je po półkach i na wannie i zapaliłam pięknie się reprezentowały wśród płatków róż. Zasłoniłam żaluzję , by wejść w taki spokojny nastrój. Włączyłam wcześniej przygotowaną piosenkę Moments....... Odwróciłam się i ona nadal tam leżała, po porostu tam stała na małym szklanym stoliczku. Była w całości wykonana ze srebra z małymi wzorkami na bocznej ściance. Była to średniej wielkości szkatułka. Otworzyłam jej wieczko i zajrzałam do środka. A w niej leżała tam gdzie powinna mała metalowa żyletka.
Oparłam się o wannę wyciągając ją chwyciłam mały przedmiot w dłoń i przystawiłam do prawej ręki. Zerknęłam jeszcze na moje odbicie lustrzane i uświadomiłam sobie że wyglądam właśnie tak jej chciałam, idealnie. I w tej samej chwili wykonałam jeden szybki ruch podcinając sobie żyły powtórzyłam tą czynność kilkakrotnie. Usłyszałam czuły głos Nialla wydobywający się z mojego telefonu.Muszę przyznać że Moments to był dobry wybór.
( punkt widzenia Nialla)
SOBOTA
Obudziłem się, właściwie to się nie obudziłem bo nie spałem, całą noc myślałem o (T.I) O tym jak się ślicznie uśmiecha, O tym jaki ma słodki głos, O tym jak się porusza, O jej pięknych załzawionych oczach i mógłbym tak wymieniać w nieskończoność jaka ona jest śliczna i co mi chodziło po głowie.......
Zgłodniałem więc postanowiłem wybrać się do Nandos. Ale nie miałem ochoty jeść sam więc pomyślałem że po drodze wpadnę do (T.I) i ją wyciągnę na śniadanie. Przynajmniej taki miałem plan. Podniosłem się z łóżka, odsłoniłem rolety, i powędrowałem do łazienki umyłem twarz, zęby. Przeczesałem ręką włosy i wyszedłem z domu. Idąc w kierunku domu ślicznej dziewczyny myślałem o tym co ona teraz robi..... Podszedłem do drzwi od jej mieszkania i głośno zapukałem prawą ręką..... Nikt nie odpowiadał..... Spróbowałem drugi raz a potem trzeci miałem już odchodzić ale postanowiłem nacisnąć klamkę, ku mojemu zdziwieniu drzwi były otwarte. Otworzyłem je szerzej i krzyknąłem z progu jej imię.Nic się nie stało więc zrobiłem kilka kroków do przodu. W okół mnie było mnóstwo płatków róż, usłyszałem piosenkę mojego zespołu więc poszedłem w jej kierunku. Dźwięki prowadziły do otwartych drzwi łazienki..... Zajrzałem do środka i....... ją znalazłem. Zerknąłem na jej bladą twarz i wielkie jezioro krwi wokół niej.... Krew rozlewała się po herbacianych płatkach i po srebrnej sukience. Wyglądała troszeczkę jak księżniczka, była piękna.......
Nagle się obudziłem, ostrożnie przy niej klęknąłem i sprawdziłem jej tętno. Stwierdziłem że może jeszcze nie jest za późno na ratunek. Chwyciłem mój telefon i wybrałem numer do szpitala.....
Starałem się jak mogłem żeby zatamować wypływającą krew z jej ran, ale na szczęście nie musiałem tego robić długo, karetka pojawiła się już po kilku minutach.Stałem tam bez ruchu i patrzyłem jak lekarze ją wynoszą, próbują zatrzymać ją na naszym świecie i wtedy zacząłem się zastanawiać czy ona tego chce, czy chce zostać na tym świecie?Bo po co miałaby kończyć ze sobą?!
Z moich oczu po płynęły słone łzy.......
-Gdzie ją zabieracie?-Spytałem jednego z lekarzy,szybko udzielił mi informacji i wybiegł z mieszkania.Zostałem tam sam..... w śród tego, co tam było...... Nie miałem pojęcia jak to ogarnąć ani co teraz robić...... Moje myśli skupiły się na (T.I). Znalazłem klucz od domu i numer do jej rodziców do których zadzwoniłem i poinformowałem co się stało, Mieli się tu pojawić jak najszybciej.........Zamknąłem dom i ruszyłem do szpitala.......
Okropnie bałem się o jej życie, o to czy ją jeszcze kiedyś zobaczę..... Z oczu znów wypłynął mi strumień łez. Postanowiłem tu zostać, zostać do póki się nie obudzi, bo wierzyłem w to że znów otworzy oczy..... I tak mijały godziny na próbach zwrócenia jej życia które sama chciała sobie odebrać.......
(Punkt widzenia (T.I))
Ku mojemu ogromnemu zdziwieniu otworzyłam oczy......Dokładnie pamiętałem co się działo kiedy po raz ostatni były otwarte. Popatrzyłam w prawo i to co widziałam wyglądało jak jakaś szara sala szpitalna, zdziwiłam się że tak właśnie wygląda niebo.....Odwróciłam głowę w lewą stronę i zobaczyłam uśmiechniętego Nialla Horana i że tak wygląda niebo w to mogłam uwierzyć...... Uśmiechnęłam się do niego
-Dzień dobry- usłyszałam z jego słodkich ust, Nie odpowiedziałam po prostu się uśmiechałam
-Pójdę po lekarza
-Co?! -Powiedziałam słabym ochrypniętym głosem
-Po lekarza,jesteśmy w szpitalu-odpowiedział podnosząc się z krzesła na którym siedział
-A tak......-Uświadomiłam sobie że wcale nie umarłam-Jak ja się tu znalazłam? Przecież byłam sama.....
-Znalazłem Cie, no wiesz taką.....-Wyszedł....
Do głowy nasunęło mi się kilka pytań..... Po co mnie uratował? Co on u mnie robił? Moje przemyślenia nie trwały za długo bo przyszedł do mnie lekarz a potem psychiatra...... No i potem dopiero Niall
-Dlaczego to zrobiłeś?-Spytałam znienacka
-Co zrobiłem?-Powiedział ze zdziwieniem
-Zabrałeś mnie stamtąd.....- Łza spłynęła mi po policzku. Niall do mnie podszedł i ją wytarł delikatnie
-Jak tam wszedłem to.....- Zaczą mówić ale szybko mu przerwałam
-Jak to wszedłeś, po co?
-Przepraszam, jeśli zrobiłem coś nie tak.... po prostu za tobą tęskniłem-Podniosłam się z łóżka i złożyłam pocałunek na jego słodkich ustach
- Ja tez tęskniłam.....-Uśmiechnęłam się a blondyn ponownie złączył nasze usta :*
Koniec, i jak Wam się podoba????
/Kevin
IMAGINE-Niall
Nagle wszystko zaczęło iść nie tak jak powinno, całe Moje cudne, szczęśliwe życie się rozpadło! Wszystko się popsuło w jednej chwili..... Zaczęłam się kłócić z rodzicami, Chłopak który mi się podobał ośmieszył mnie przed całą klasą, Moi przyjaciele jak sądziłam się ode mnie odsunęli, stałam się im obojętna......Zawsze się dobrze uczyłam a teraz, mam już kilka jedynek na swoim kącie, Zaczęłam wagarować, przeklinać nie będę wymieniać dalej co się ze mną działo ale najgorsze były wieczory, te samotne wieczory spędzone sam na sam w czterech ścianach,w odosobnieniu co trwało już kilka tygodni. Siadałam, paczyłam w swojemu odbicie w lustrze i przyglądałam się sobie i mojemu żałosnemu życiu! I tak siedziałam, krzyczałam i płakałam......
Miałam dość tej sytuacji, miałam dość łez, miałam dość użalania się nad sobą,Miałam dość tej obojętności......... Zbliżała się sobota którą wybrałam jako mój ostatni dzień...
PIĄTEK
Poszłam do szkoły ale tylko na pierwszą lekcję,chciałam się ze wszystkimi pożegnać, nawet z tymi przez których tak cierpiałam, ale gdy byłam przed wejściem do szkoły do głowy przyszła mi myśl.... Czy ktoś ma ochotę się ze mną żegnać??? Ale szybko się jej pozbyłam nie chciałam sama psuć sobie ostatnich dni... Do rozpoczęcia lekcji pozostało mi jeszcze 40 minut, więc postanowiłam wykorzystać je na napisaniu 3 listów pożegnalnych... Moja śmierć miała być idealna taka jaka jest w filmach, a w dobrych filmach wszyscy którzy chcą popełnić samobójstwo piszą listy pożegnalne tak jest sentymentalnie, idealnie.....
List pierwszy-Napisałam go do chłopaka który mi się podobał ale okazał się być totalnym dupkiem! Napisałam mu że jest nie warty mojej uwagi.... Ale tak jak w każdym dobrym liście pożegnalnym że to co się stało albo raczej się stanie to nie jego wina i żeby się nie obwiniał za mój koniec......
List drugi-Był do moich pseudo przyjaciół których i tak kochałam, za dużo razem przeszliśmy żeby tak po porostu zapomnieć o tym co było. Dlatego właśnie to napisałam im w liście, opisałam moje uczucie w tej sprawie, opisałam to jak się poczułam odrzucona....Ale tak jak w każdym dobrym liście pożegnalnym że to co się stało albo raczej się stanie to nie ich wina i żeby się nie obwiniali za mój koniec......
List trzeci-Pisałam go z myślą o moich rodzicach.Oczywiście napisałam że bardzo ich kocham i że to co robię to tylko i wyłącznie moja decyzja i nasze kłótnie czy ich brak nie mają wpływu na moje postępowanie.....No i to co dobre dziecko napisać powinno w liście pożegnalnym......
Moje rozmyślanie nad dobraniem odpowiednich słów przerwał dzwonek. Więc uśmiechnęłam się do siebie i poszłam pod sale numer 6 była to moja ulubiona sala a tak się złożyło że miałam w niej pierwszą lekcję. Mogłam się tego spodziewać że pani postanowi sprawdzić czy na tą lekcje się przygotowałam i mnie wziąć do odpowiedzi no i mogłam się spodziewać że dostanę jedynkę! Ale potem uciekłam..... Wychodząc z klasy popatrzyłam tylko na śmiejące się szyderczo twarze moich kolegów i skierowałam się ku wyjściu.
Postanowiłam się przejść po mieście.
Po raz ostatni weszłam do mojego ulubionego sklepu gdzie kupiłam sobie specjalnie na jutrzejszy dzień srebrną sukienkę do kolan która idealnie pasowała do mojej cery i koloru włosów, świetnie też podkreślała moją figurę i kolor oczu. Po prostu była idealna na jutro.
Po raz ostatni udałam się do kina na nowy jakiś głupi film o nie szczęśliwej miłości......
Po raz ostatni powąchałam fiołki moje ulubione kwiatki w kwiaciarni która leżała na drugim końcu miasta.....
Po raz ostatni zjadłam zapiekankę w mojej ulubionej niewielkiej kawiarence kilka ulic od mojego mieszkania....
Po raz ostatni widziałam zachód słońca, lubiłam je oglądać siedząc na dachu wysokiego wierzowca....
Po raz ostatni poszłam w nocy do parku.....Było już późno więc nikogo już tam nie było. Położyłam się na jednej z drewnianych ławek.... I sama nie wiem kiedy moje oczy wypełniły się słonymi łzami... Rozryczałam się jak dziecko kiedy zabierze mu się zabawkę. Obsunęłam się z ławki i usiadłam na zimnej trawie, podkurczyłam kolana i schowałam w w nie głowę z moim rozmazanym jak przypuszczam makijażem. Wśród moich głośnych myśli dało się usłyszeć tupanie zmierzające w moim kierunku. Poczułam przyjemny dotyk ręką na moim prawym ramieniu, podniosłam głowę do góry i ujrzałam z zapłakanych oczu przystojnego blondyna.........-Hej, wszystko w porządku- Usłyszałam jego niezwykle przyjemny głos- Nie płacz-Powiedział czule- Jestem Niall-Wiedziałam kim jest i pewnie skakałabym teraz z radości że go poznałam,ale nie dziś..... Nie odpowiedziałam mu jak mam na imię. Chłopak usiadł obok mnie..... -To może chcesz porozmawiać? Wiesz ja jestem świetnym słuchaczem....-uśmiechną się delikatnie. W dalszym ciągu mu nie odpowiedziałam.-Mogę ci jakoś pomóc, zrobię wszystko tylko proszę przestań płakać, Kobiety nie zasługują by popłynęła im z oczu choć jedna łza.....- Uśmiechną się do mnie
-Możesz mnie przytulić -W końcu postanowiłam coś z siebie w krztusić
-Sam chciałem to zaproponować-powiedział po czym ja się uśmiechnęłam i otarłam łzę spływającą z mojego policzka-Pięknie się uśmiechasz- usłyszałam z jego ust-powinnaś to robić częściej- dodał po chwili obejmując mnie ramieniem- nie odpowiedziałam mu.... Oparłam głowę na jego ramieniu a po moich policzkach spłynęło jeszcze kilka łez......
Właśnie w tej chwili poczułam się kompletnie inaczej niż przez ostatnie tygodnie, w końcu nie byłam sama, w końcu ktoś się mną zainteresował, w końcu nie poczułam się tylko powietrzem....... ale to nie wpłynęło na moją decyzje, w dalszym ciągu uważałam że powinnam odejść. No bo zapewne więcej już nie spotkam Nialla, zapomni o mnie....
Minęło kilka minut kiedy blondyn się odezwał- Czekaj ty znasz moje imię a je twojego nie! -Jednak nie przerwał mnie przytulać
- Jestem (T.I)
-Miło mi Cię poznać
-mi ciebie również - Zaśmialiśmy się. Odsunęłam się od niego, Chciałam po patrzeć mu w cuuuuuuudne oczy... Bo z moich nie kontrolowanie znów poleciały łzy.....Chłopak otarł je z moich policzek, robił to bardzo delikatnie, z wielkim uczuciem.....
-Tak przypuszczam że to głupio zabrzmi- Zaczął nie pewnie- Ale chcesz dziś u mnie przenocować?-Kontynuował równie nie pewnie-Oczywiście w innej sypialni, Po prostu uważam że nie powinnaś być teraz sama.....-popatrzył mi w oczy
Po chwili mu odpowiedziałam: - Ja muszę wracać do domu-wypowiadając to zdanie byłam bardzo zdecydowana i przekonująca.
-Rozumiem..... To może chociaż dasz się odprowadzić?-Spytał z większą odwagą i nadzieją w głosie.....
-Ok......
Za jakieś półgodziny znaleźliśmy się pod moim domem.......
-To tutaj- Powiedziałam przerywają nasze śmiechy.... Musiało być Naprawdę późno bo na ulicach nie było już widać żywej duszy
-Szkoda....-Odpowiedział mi-Tak trudno mi się z tobą rozstać.......
-Wiesz zaprosiłabym Cię do siebie.... Ale mam remont-Kłamałam
-Nie ma sprawy- Uśmiechnął się
- Muszę spadać-Przerwałam ciszę
-Mam nadzieję że się jeszcze zobaczymy- Popatrzył mi w oczy....
Chyba chciał mnie pocałować , a ja nie mogłam do tego dopuścić więc się odsunęłam i popchałam drzwi frontowe
-Cieszę się że pisane mi było Cię poznać- powiedziałam poważnym głosem
-Do zobaczenia- usłyszałam jego ciepły głos
Zamknęłam drzwi i w myślach mu odpowiedziałam:chyba raczej nie..... Skierowałam się ku sypialni i rzuciłam się na nie pościelone łóżko Szybko zasnęłam z wielkim uśmiechem na twarzy
Sobota
Obudziłam się z równie wielkim uśmiechem co i zasnęłam... Ale tym razem cieszyłam się z innego powodu.... Wczoraj myślałam o Niallu a dzisiaj powodem mojej radości był Koniec, Ucieczka..... Wzięłam głęboki oddech po czym się podniosłam do pozycji siedzącej. Zerknęłam na zegarek który wskazywał 09:09 Pomyślałam że ''Ktoś mnie kocha albo ktoś o mnie myśli'' Ale kto? Wstałam na nogi i skierowałam się ku oknu które otworzyłam na oścież, Oparłam Ręce na parapecie, Zamknęłam oczy i czułam jak promienie słońca muskają moją twarz, było to przyjemne, rozejrzałam się po ulicy i spieszących się ludziach..... Ja nie musiałam się spieszyć...... Byłam bardzo spokojna.....
Udałam się do kuchni gdzie wstawiłam wodę na herbatę, otworzyłam lodówkę i zastanawiałam się co ziem na ostatnie śniadanie. Stwierdziłam że to musi być coś pysznego, wyrafinowanego.... Więc nie czekając długo chwyciłam za telefon i wybrałam dobrze znany mi numer...... Pizzeria! - Tak idealny ostatni posiłek, nie muszę w końcu już dbać o linię więc....
Czekając na posiłek poszłam do łazienki wziąć prysznic. Pomyślałam że to dobrze że wczoraj wpadłam na Nialla, cieszę się że z nim mogłam spędzić ostatni wieczór...... Jednak ani moje rozmyślenia, ani mój prysznic nie trwał długo. Usłyszałam dzwonek do drzwi był to dostawca, ale nie pizzy, no tak wczoraj zamówiłam 2 tony płatków róż.... Wim to trochę głupie ale i romantyczne co nie...... Nom, więc w romantycznym nastroju przykryłam podłogę mojej łazienki, sypialni i korytarzy pierzyną herbacianych róż!
-Wow, więc tak wyglądają 2 tony róż-odezwałam się do siebie-mogłam to sobie jakoś zaplanować zostało mi jeszcze 8 pudełek płatków nie chcę żeby się zmarnowały-Na chwilę mój głos ucichł, zaczęłam rozmyślać dlaczego gadam do siebie. W każdym razie zbliżyłam się do okna wzięłam do rąk jeden z dużych kartonów a po przechodniach spłyną deszcz herbacianych płatków. Nie obchodziło mnie za bardzo co myśleli..... Dzń,Dzń usłyszałam dzwonek do drzwi.
-Dzień dobry -powitałam ciepło dostawce pizzy. Popatrzył na mnie jak na wariatkę widząc jak wygląda podłoga mojego domu ale to nic, to nie było dla mnie ważne.
Ze smakiem zjadłam śniadanie, posprzątałam po sobie i pomyślałam że to już czas...... Weszłam do sypialni, założyłam srebrną sukienką którą wczoraj kupiłam pasowała idealnie! Ściągnęłam fioletowe baletki tak bym była boso. Udałam się przed lustro Rozczesałam włosy i starannie ułożyłam je na moich ramionach. Przypudrowałam jasno twarz i zrobiłam delikatny makijaż. Podkreśliłam oczy czarnym tuszę do rzęs i posmarowałam usta błyszczykiem tak żeby się błyszczały. Sięgnęłam do szafki nad umywalką która była wypełniona różnej wielkości świeczkami. Rozstawiłam je po półkach i na wannie i zapaliłam pięknie się reprezentowały wśród płatków róż. Zasłoniłam żaluzję , by wejść w taki spokojny nastrój. Włączyłam wcześniej przygotowaną piosenkę Moments....... Odwróciłam się i ona nadal tam leżała, po porostu tam stała na małym szklanym stoliczku. Była w całości wykonana ze srebra z małymi wzorkami na bocznej ściance. Była to średniej wielkości szkatułka. Otworzyłam jej wieczko i zajrzałam do środka. A w niej leżała tam gdzie powinna mała metalowa żyletka.
Oparłam się o wannę wyciągając ją chwyciłam mały przedmiot w dłoń i przystawiłam do prawej ręki. Zerknęłam jeszcze na moje odbicie lustrzane i uświadomiłam sobie że wyglądam właśnie tak jej chciałam, idealnie. I w tej samej chwili wykonałam jeden szybki ruch podcinając sobie żyły powtórzyłam tą czynność kilkakrotnie. Usłyszałam czuły głos Nialla wydobywający się z mojego telefonu.Muszę przyznać że Moments to był dobry wybór.
( punkt widzenia Nialla)
SOBOTA
Obudziłem się, właściwie to się nie obudziłem bo nie spałem, całą noc myślałem o (T.I) O tym jak się ślicznie uśmiecha, O tym jaki ma słodki głos, O tym jak się porusza, O jej pięknych załzawionych oczach i mógłbym tak wymieniać w nieskończoność jaka ona jest śliczna i co mi chodziło po głowie.......
Zgłodniałem więc postanowiłem wybrać się do Nandos. Ale nie miałem ochoty jeść sam więc pomyślałem że po drodze wpadnę do (T.I) i ją wyciągnę na śniadanie. Przynajmniej taki miałem plan. Podniosłem się z łóżka, odsłoniłem rolety, i powędrowałem do łazienki umyłem twarz, zęby. Przeczesałem ręką włosy i wyszedłem z domu. Idąc w kierunku domu ślicznej dziewczyny myślałem o tym co ona teraz robi..... Podszedłem do drzwi od jej mieszkania i głośno zapukałem prawą ręką..... Nikt nie odpowiadał..... Spróbowałem drugi raz a potem trzeci miałem już odchodzić ale postanowiłem nacisnąć klamkę, ku mojemu zdziwieniu drzwi były otwarte. Otworzyłem je szerzej i krzyknąłem z progu jej imię.Nic się nie stało więc zrobiłem kilka kroków do przodu. W okół mnie było mnóstwo płatków róż, usłyszałem piosenkę mojego zespołu więc poszedłem w jej kierunku. Dźwięki prowadziły do otwartych drzwi łazienki..... Zajrzałem do środka i....... ją znalazłem. Zerknąłem na jej bladą twarz i wielkie jezioro krwi wokół niej.... Krew rozlewała się po herbacianych płatkach i po srebrnej sukience. Wyglądała troszeczkę jak księżniczka, była piękna.......
Nagle się obudziłem, ostrożnie przy niej klęknąłem i sprawdziłem jej tętno. Stwierdziłem że może jeszcze nie jest za późno na ratunek. Chwyciłem mój telefon i wybrałem numer do szpitala.....
Starałem się jak mogłem żeby zatamować wypływającą krew z jej ran, ale na szczęście nie musiałem tego robić długo, karetka pojawiła się już po kilku minutach.Stałem tam bez ruchu i patrzyłem jak lekarze ją wynoszą, próbują zatrzymać ją na naszym świecie i wtedy zacząłem się zastanawiać czy ona tego chce, czy chce zostać na tym świecie?Bo po co miałaby kończyć ze sobą?!
Z moich oczu po płynęły słone łzy.......
-Gdzie ją zabieracie?-Spytałem jednego z lekarzy,szybko udzielił mi informacji i wybiegł z mieszkania.Zostałem tam sam..... w śród tego, co tam było...... Nie miałem pojęcia jak to ogarnąć ani co teraz robić...... Moje myśli skupiły się na (T.I). Znalazłem klucz od domu i numer do jej rodziców do których zadzwoniłem i poinformowałem co się stało, Mieli się tu pojawić jak najszybciej.........Zamknąłem dom i ruszyłem do szpitala.......
Okropnie bałem się o jej życie, o to czy ją jeszcze kiedyś zobaczę..... Z oczu znów wypłynął mi strumień łez. Postanowiłem tu zostać, zostać do póki się nie obudzi, bo wierzyłem w to że znów otworzy oczy..... I tak mijały godziny na próbach zwrócenia jej życia które sama chciała sobie odebrać.......
(Punkt widzenia (T.I))
Ku mojemu ogromnemu zdziwieniu otworzyłam oczy......Dokładnie pamiętałem co się działo kiedy po raz ostatni były otwarte. Popatrzyłam w prawo i to co widziałam wyglądało jak jakaś szara sala szpitalna, zdziwiłam się że tak właśnie wygląda niebo.....Odwróciłam głowę w lewą stronę i zobaczyłam uśmiechniętego Nialla Horana i że tak wygląda niebo w to mogłam uwierzyć...... Uśmiechnęłam się do niego
-Dzień dobry- usłyszałam z jego słodkich ust, Nie odpowiedziałam po prostu się uśmiechałam
-Pójdę po lekarza
-Co?! -Powiedziałam słabym ochrypniętym głosem
-Po lekarza,jesteśmy w szpitalu-odpowiedział podnosząc się z krzesła na którym siedział
-A tak......-Uświadomiłam sobie że wcale nie umarłam-Jak ja się tu znalazłam? Przecież byłam sama.....
-Znalazłem Cie, no wiesz taką.....-Wyszedł....
Do głowy nasunęło mi się kilka pytań..... Po co mnie uratował? Co on u mnie robił? Moje przemyślenia nie trwały za długo bo przyszedł do mnie lekarz a potem psychiatra...... No i potem dopiero Niall
-Dlaczego to zrobiłeś?-Spytałam znienacka
-Co zrobiłem?-Powiedział ze zdziwieniem
-Zabrałeś mnie stamtąd.....- Łza spłynęła mi po policzku. Niall do mnie podszedł i ją wytarł delikatnie
-Jak tam wszedłem to.....- Zaczą mówić ale szybko mu przerwałam
-Jak to wszedłeś, po co?
-Przepraszam, jeśli zrobiłem coś nie tak.... po prostu za tobą tęskniłem-Podniosłam się z łóżka i złożyłam pocałunek na jego słodkich ustach
- Ja tez tęskniłam.....-Uśmiechnęłam się a blondyn ponownie złączył nasze usta :*
Koniec, i jak Wam się podoba????
/Kevin
niedziela, 9 czerwca 2013
Pytanie do Was.
Mam takie jedno pytanko do Was. Zbieracie może pieniądze na bilet na koncert naszych kochanych chłopców jak będzie w Polsce? Bo ja zaczynam zbierać. Może mi się uda uzbierać, skoro codziennie do szkoły dostaję po 5 zł. a jeszcze we wakacje mam urodzinki 19 sierpnia, to może dostanę jakąś kasę z okazji mojego święta, jak myślicie? Za jeden tydzień uzbieram 25 zł :D obym zdążyła uzbierać, z resztą jak nie zdążę, to może rodzice mi dołożą. *-* Odpowiedzi w komentarzach ;P
Subskrybuj:
Posty (Atom)